O autorze
Zawodowo adwokat. W wolnych chwilach zajmuję się filozofią prawa, etyką, filozofią społeczną i filozofią w ogóle.

Uważam, że światu potrzeby jest kolejny renesans. Nic jednak nie wskazuje, aby miał on nastąpić. Dlatego ze względnym spokojem oczekuję apokalipsy. W jej obliczu większość naszych problemów staje się pozorna. Dotyczy to również problemów prawa i filozofii. Przede wszystkim o tym ma być ten blog, a co z tego wyjdzie..., zobaczymy.

e-mail: jedrek.gasior@gmail.com

Zapraszam również na mój blog związany głównie z przyrodą miejską, problemami samorządności, społeczeństwa obywatelskiego, etc. gasiorowski.e-sochaczew.pl oraz na stronę mojej kancelarii: Adwokat Andrzej Gąsiorowski

W kwestii Kuklińskiego – polemika z Wojciechem Sadurskim

Kwestia pułkownika Kuklińskiego, to nie kwestia skuteczności, jak chciałby Wojciech Sadurski, ale kwestia moralności. Osobiście w ogóle średnio wierzę w ordery i ich moc, ale zasługi powinno się badać najpierw z perspektywy motywów, potem dopiero skutków działań. Idąc tokiem myślenia Sadurskiego, żołnierz, który nieudolnie odrzuca granat, powodując śmierć swoich współtowarzyszy, nie zasługuje na żadne uznanie, bo mu się nie udało.


Oceny pułkownika Kuklińskiego budowane są przeważnie na fundamentalnych nieporozumieniach. Nie tylko etycznych, wydawałoby się, ale również logicznych. Czytając Sadurskiego, zdaje się, że domaga się on do Kuklińskiego, żeby zdradził, nie zdradzając. Jacek Kuroń nie mógł zdradzić, ponieważ niemal od zawsze odnosił się do systemu komunistycznego w Polsce (potraktujmy tę nazwę umownie) co najmniej z dystansem. Kukliński nie był opozycjonistą, tylko żołnierzem. Aby spełnić nierealne wymogi Sadurskiego musiałby walczyć z systemem najprawdopodobniej przy pomocy pisania kalumnii na system komunistyczny w toalecie. Wtedy miałby szansę na order Orła Białego. Rozważania dotyczące faktów, są niestety kontrfaktyczne, na czele z tezą, że działania Kuklińskiego i jemu podobnych, nie przyczyniały się do osłabienia Bloku Wschodniego itd.


Kukliński, aby zrobić coś, musiał zdradzić. W ogóle stosowanie pojęcia zdrady do Kuklińskiego jest rażącym nadużyciem. W takim sensie zdrajcą jest również Claus Schenk Graf von Stauffenberg i cała masa podobnych mu postaci.

Przypadek Kuklińskiego jest również dobrą ilustracją, jak bardzo w nasze oceny etyczne zaangażowany jest jest nasz dotychczasowy pogląd na świat. W zasadzie wiemy, że zarówno nazista jak i bolszewik mogą postąpić moralnie (niełatwo sobie to wyobrazić, a jednak), ale kiedy postacie nie są tak silnie zarysowane, nie akceptujemy już że moralnie może postąpić pisowiec, peowiec, twójruchowiec itp. Dlatego - jak się zdaje - są ludzie, którzy zasługiwaliby na order każdego państwa, nie o to jednak w orderach idzie.


Istotą wyborów moralnych jest to, że zawsze działamy w stanie ograniczonej wiedzy co do faktów, naszych możliwości, a przede wszystkim skutków działań. W tym sensie w zasadzie każdy poważniejszy wybór jest wyborem tragicznym. Zdradzisz źle, nie zdradzisz, jeszcze gorzej. W przypadku Kuklińskiego sytuacja tragiczności jest niezwykle precyzyjna, przerysowana niemalże. Ale z tej tragiczności Kukliński, ze swoimi prawdziwymi czy rzekomymi słabościami, wychodzi zwycięsko. W danych okolicznościach historycznych służy tym, którzy na owe czasy oferują najmniej zakłamaną wersję nierelatywnych wartości (zakładając, że takie istnieją) – wolność polityczną, gospodarczą, prawa człowieka i obywatela. Czy oferują je w sposób autentyczny to już zupełnie inna sprawa. Na polu moralności zawsze bowiem działa się po omacku.


Przypadki tego typu są tak precyzyjnie opisane w literaturze i historii, że niemal wstyd się do nich odwoływać. A jednak, kiedy myśli się o Kuklińskim, jego casus wpisuje się od razu w jakiś okrojony model świata z klocków LEGO, gdzie wybory są jasne i przejrzyste, gdzie zna się wszystkie parametry naszego LEGO CITY.

Sprowadzanie kwestii Pułkownika do spraw lewicy i prawicy to już – zdaje się - odruch warunkowy, który skutecznie odcina nas jako społeczność od jakiejkolwiek rozmowy na jakikolwiek temat. W istocie rzeczy odcina nas od realności, z jej wszystkimi wadami.

A moralność? Być może jest tak, że jest możliwa tylko dzięki zdrajcom.

PS Mam świadomość, iż Sadurski kładzie akcent nie tyle na zdradę, co na skuteczność, korzyści (dla kogo?) dotychczasowe życie (to ostatnie staje się zarzutem). Dlatego niniejszy wpis, ponad te fakty, jest nie tylko polemiką z Sadurskim.

___________________
W. Sadurski, Kukliński zasługuje na najwyższe honory i oredry - amerykańskie, NaTemat.pl.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Selma Blair walczy z nieuleczalną chorobą. Oto 5 rzeczy, jakich aktorka nauczyła nas o cierpieniu
WYWIAD 0 0"PE z pewnością nie będzie zamykał oczu". Burzliwa debata o zakazie edukacji seksualnej w Polsce

POZNAJ DADHERO.PL

0 0Netflix grozi palcem – ta zapowiedź może oznaczać zmianę zasad na jakich korzystasz z serwisu
DADHERO.PL 0 0"Nie jestem Tonym Hawkiem..." Adam Malita, pionier deskorolki w Polsce, o sporcie i ojcostwie
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
WYWIAD 0 0Mierzy 122 cm i znacie ją z "Mam talent". Opowiada, dlaczego w "Na Wspólnej" nie ma niskorosłych

O TYM SIĘ MÓWI

0 0"Nie czuję się urażona". Ma 23 lata, działa w partii Korwina. Opowiada, jak traktowane są kobiety
0 0PiS testuje naszą demokrację, a Lewica... Biedroń i spółka żyją wyborem Mistera Sejmu
0 0Meghan i Harry szczerzy do bólu. Wywiad poruszył Anglię, ale nie wszystkim się spodobał
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Więzienie za edukację seksualną to nie wszystko. 5 rzeczy, które PiS może chcieć przykryć
0 0"Justin ma specjalne miejsce w naszych sercach". Wymowny komentarz Tuska do wydarzeń w Kanadzie