
Po latach wspierania przez Parlament Europejski obrońców praw człowieka i obywatela z różnych regionów świata poza Europą, Nagroda Sacharowa od 3 lat trafia do obrońców wolności wypowiedzi w Europie Wschodniej. Wróciła do źródła i do zasadniczego przesłania swojego patrona - Andrieja Sacharowa.
REKLAMA
Nagroda im. Sacharowa za wolność myśli przyznawana jest przez Parlament Europejski od 1988 r. Pierwszym laureatem był Nelson Mandela. Przez lata prestiż i znaczenie nagrody utrzymały się na bardzo wysokim poziomie i rosły. Sens nagrody to docenienie osób, organizacji i ruchów społecznych, które przyczyniły się do obrony i powiększenia pola wolności obywatelskich w tych regionach świata, w których wolność jest zagrożona lub zabrana ludziom.
Patronem nagrody jest Andriej Sacharow, sowiecki naukowiec i dysydent polityczny, fizyk jądrowy zaangażowany w promocję pokojowego wykorzystania energii atomowej. Przez lata swojej aktywności naukowej i społecznej był rzecznikiem otwartej Rosji, wolności wypowiedzi i przekonań. Był zwolennikiem Rosji, która współpracuje z demokratycznych światem na rzecz pokoju. Krytykował Związek Sowiecki nazywając go „totalitarnym”. Był przeciwnikiem interwencji zbrojnej ZSRR w Afganistanie w 1979 r. za co skazano go na zesłanie i więzienie.
Źródła i początek nagrody Parlamentu mają więc zimnowojenny kontekst i były motywowane chęcią promowania demokracji i wolności myśli we wschodniej Europie. Nagroda powstała na gruncie sprzeciwu wobec sytuacji gdy jedna część Europy cieszy się pełnią praw obywatelskich a druga cześć kontynentu musi żyć w ciągłym strachu o swoje życie, mienie i zdrowie gdy tylko odważy się skrytykować i nie zgadzać z władzą.
Przez lata dziewięćdziesiąte XX wieku i w pierwszych dekadach XXI wieku nagroda była potrzebna obywatelom różnych regionów świata. Laureatami byli między innymi Salina Ghazali z Algierii (1997), Oswaldo Jose Paya Sardinas z Kuby (2002), Hu Jia z Chin (2008) czy Malala Jusafzai z Pakistanu (2013).
Niestety, ostatnie lata zmusiły europejskie środowiska polityczne do wytężonego wsparcia dla obrońców praw człowieka w Europie Wschodniej. Historia zatoczyła koło. W 2020 roku laureatami zostali białoruscy demokraci. Nagrodę w ich imieniu odbierała Swiatłana Cichanouska. To był podniosły moment i jeden z ważniejszych, w mojej ocenie, w tej kadencji Parlamentu Europejskiego, szczególny dla wszystkich polskich europosłów. Pamiętam pierwsze negocjacje w tej sprawie i moje rozmowy z politykami różnych grup politycznych. Mocny głos Platformy Obywatelskiej i polskich delegacji w PE ponad podziałami przyczynił się do pozytywnej decyzji na rzecz Cichanouskiej i innych członków białoruskiej Rady Koordynacyjnej.
W roku 2021 kondycja praw człowieka na świecie, szczególnie w Azji pogorszyła się na skutek wyjścia wojsk amerykańskich z Afganistanu. W Parlamencie wiele było głosów aby wesprzeć kobiety afgańskie i z pewnością był to dobry pomysł. Ale z drugiej strony, czuliśmy, że problemy praw człowieka i wolności we wschodniej Europie się nie skończyły, ale nasilają się. Coraz ostrzejsza narracja Władimira Putina przeciwko Ukrainie czy zamknięcie rosyjskiej organizacji Memoriał to były znaki okazujące faszystowski kurs polityki Putina. Najgłośniejszy krytyk prezydenta Rosji - Aleksiej Nawalny - trafił do więzienia, po kolejnej próbie zabicia go, leczeniu w Europie i jego odważnym powrocie do kraju. Nieprawdopodobna odwaga Nawalnego i jego organizacji robiła wrażenie na całym świecie. Jako Europejska Partia Ludowa i Platforma Obywatelska w Parlamencie Obywatelskim przekonywaliśmy, wspólnie z Grupą „Odnowić Europę” i innymi grupami politycznymi, że ten mocny kurs wsparcia środowisk wolnościowych w Europie Wschodniej musi być zachowany. Znaleźliśmy inny sposób aby pomóc kobietom afgańskim, a Nagroda Sacharowa powędrowała do Nawalnego. Negocjacje pomiędzy grupami politycznymi trwały do samego końca, pamiętam długie negocjacje w tej sprawie i cieszę się, że polska delegacja PO odegrała w tym ważną rolę. Wniosek, aby nagrodzić Aleksieja Nawalnego był przez nas zgłoszony i promowany.
Przygotowania i rozmowy o tegorocznym laureacie
Wstępne rozmowy na temat tegorocznej nagrody już trwają. Przyjąłem w niej stanowisko, w którym najbardziej naturalnymi kandydatami są obrońcy niepodległości Ukrainy. Gdyby rosyjska agresja na Kijów i inne miasta niepodległego państwa powiodły się, wolność w Europie wschodniej odeszłaby do przeszłości. Dlatego obrońcy Ukrainy to obrońcy wolności w Europie.
W imieniu Ukraińców oczywiście nagrodę powinien odebrać Wołodymyr Zełenski, wybrany w bezpośrednich wyborach prezydent kraju, który swoimi decyzjami podjętymi w trakcie wojny zyskał duży autorytet w Ukrainie i na świecie. Ale istota takiej decyzji, którą Zełenski z pewnością zrozumie - to docenienie wysiłku wszystkich Ukraińców. W sposób szczególny na pewno żołnierzy, ale nie tylko nich. Wysiłek całego społeczeństwa ukraińskiego jest ogromny, ilość ochotników i wolontariuszy do pomocy spora.
Dlatego polityczne zrozumienie nagrody Sacharowa pomaga zauważyć pozytywną rolę Parlamentu Europejskiego w unijnym systemie politycznym. Trzy lata z rzędu przyznajemy nagrodę wybitnym ludziom z Europy Wschodniej, którzy wiedzą że wolność wypowiedzi i swobody obywatelskie nie są dane raz na zawsze; że trzeba ich bezustannie doglądać. Swietlana Cichanouska i demokratyczna Białoruś, Aleksiej Nawalny i jego organizacja antykorupcyjna a teraz także obrońcy Ukrainy i jej prezydent piszą nową historię naszego kontynentu i regionu.
Parlament Europejski i jego grupy polityczne swoimi decyzjami dowodzą, że rozumieją powagę sprawy ochrony wolności indywidualnych w Europie. Wspierając tych, którzy walczą o demokrację na naszym kontynencie, PE stara się zachować wieloletnią perspektywę troski o przestrzeń wolności politycznej i swobód obywatelskich, praw człowieka i obywatela.
Sens nagrody jest aktualny jak nigdy wcześniej od momentu jej powstania. Mam nadzieję, że laureaci nagrody i samo wydarzenie będą coraz popularniejsze, także w Polsce. Świadomość wagi praw obywatelskich i wolności wypowiedzi to gwarancja, że obywatele nie dadzą oszukać się władzy i zamknąć sobie ust, gdy nie będą się z nią zgadzać.
