REKLAMA
PIĄTY DZIEŃ prowadzę protest głodowy przed Kancelarią Premiera na Alejach Ujazdowskich w Warszawie. Głoduję, ponieważ domagam się publikacji ostatniego wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Niektórzy pytają, czy to będzie głodówka aż do śmierci. Nie chcę umierać i nie mam scenariusza na to, jeżeli premier Szydło będzie się opierać postulatowi opublikowania wyroku. Natomiast w moich scenariuszach jest również gotowość na to, aby być tutaj pod namiotem i nie jeść do końca. Myślę, że taka ofiara ludzkiego cierpienia, a nawet życia poruszy sumienia polskiej opinii publicznej, polityków wszystkich partii politycznych, opinię światową, polskich biskupów, Kościół katolicki, każdego człowieka dobrej woli – i zadamy sobie wszyscy pytanie, co się w tym kraju dzieje, co możemy zrobić, aby obronić polską demokrację.
Apeluję do Ciebie: wspólnie obrońmy polską demokrację!
SZÓSTY DZIEŃ głodówki jest w moim przypadku dość przełomowy. Nastąpiło osłabienie: chodzę i mówię wolniej, mówię ciszej, są kłopoty z pamięcią, trudniej łączyć słowa, Ludzie mnie pytają, jak się czuję. To jest zawsze pierwsze pytanie. Teraz chciałbym powiedzieć coś więcej na ten temat. Fizycznie czuję się dobrze, odczuwam delikatne ssanie w żołądku, nie mam fantazji związanych z jedzeniem. Psychicznie następuje coraz większe wycofanie w introwersję, w świat wewnętrzny. W bezbronności, jaką się odczuwa, narasta niepewność co do przyszłości, Nie pojawiają się wątpliwości co do sensu akcji, ale jest niepewność, co będzie dalej, jak wytrzymam, jak wytrwa otoczenie, czy ten protest zakończy się sukcesem.
Za co warto dawać swoje życie? Po co warto życie przeżyć? Dla jakich wartości moglibyście podjąć post, głodówkę, ważne poświęcenie?
SIÓDMY DZIEŃ protestu głodowego. Właśnie tutaj na Alejach Ujazdowskich toczy się teraz najważniejsza walka o niedopuszczenie do pójścia w stronę dyktatury monopartii, do zawłaszczenia naszych wolności obywatelskich, do katastrofy narodowej i państwowej.
Aleje Ujazdowskie pod Radą Ministrów stały się dzisiaj takim Westerplatte polskiej demokracji. Jeżeli przegramy tę bitwę, kolejnych może już nie być. Dyktatura może się umacniać, może się tworzyć państwo policyjne, mogą zostać zdelegalizowane zgromadzenia, Komitet Obrony Demokracji. W Polsce nastaje czas wielkich wyzwań, czas honoru i ludzi honoru. Jeśli chcemy być obywatelami praworządnego, konstytucyjnego kraju, powinniśmy walczyć w obronie Konstytucji w taki sposób, w jaki każdy z nas może.
Niech nasz przykład ludzi, którzy marzną, głodują, są na posterunku Westerplatte polskiej demokracji, będzie dla Ciebie inspiracją do większej aktywności, do większej refleksji, do większego zaangażowania. Przyjedź do nas, udostępniaj materiały na temat naszej pikiety, walcz o demokrację tak, jak potrafisz, każdego dnia i każdej nocy!
