„Chyba najwybitniejsza postać kapitalizmu polskiego” - powiedział o nim Aleksander Bocheński. 200 lat temu 24 marca 1812 roku urodził się w Warszawie Leopold Stanisław Kronenberg.

REKLAMA
Założyciel Banku Handlowego, Szkoły Handlowej (dzisiaj SGH), polityk, działacz gospodarczy, mecenas kultury, inwestor i założyciel Kolei Nadwiślańskiej. Protoplasta wielkiej, słynnej bohaterskiej i tragicznej rodziny. Od lat zastanawiam się dlaczego żaden reżyser nie użył tego gotowego scenariusza wielkiego, można powiedzieć monumentalnego, serialu o polskich Budenbrookach, czyli Kronenbergach. Rodzinie sławnej w świecie, a tak mało w Polsce. Przedsiębiorcach i ziemianach, wielkich ludziach kultury i niezwykłych darczyńcach.
Dwa lata temu cała Polska przeżywała 600 rocznicę bitwy Pod Grunwaldem. Tymczasem o 700 rocznicy urodzin najwybitniejszego naszego króla Kazimierza Wielkiego w 2010 roku pamiętali głównie w maleńkim Kowalu nieopodal Włocławka. Bo tam się Kazimierz urodził. Jaki to ma związek z Kronenbergami? Bardzo bliski. W odległości 7 kilometrów od tego samego Włocławka Leopold Stanisław Kronenberg nabył w 1868 roku majątek Wieniec, a później sąsiednie Brzezie.
Po śmierci Stanisława ogromnym majątkiem z pałacami zarządzali kolejno jego synowie, najpierw Stanisław Leopold, a później aż do 1937 roku baron cesarski Leopold Julian, najmłodszy syn. Na przełomie stuleci inżynier Stanisław Smolka uparcie wiercił ziemię w okolicy, aż natrafił na wody siarczanowo-wapienne i później na pokłady borowiny. Tak w 1923 roku powstało uzdrowisko Wieniec – Zdrój.
Baron, w przeciwieństwie do liberalnego ojca, miał poglądy konserwatywne i skupiał się na ziemi, a nie bankach i fabrykach. Był też wspaniałym dobrodziejem. Wiele miejscowych, niezbyt zamożnych dzieci, mogło studiować w Warszawie, czy Poznaniu dzięki Kronenbergom. Baron Leopold zmarł w 1937, majątek przejęły dzieci. Niestety, nadeszła wojna. Tragiczna zwłaszcza dla młodych pokoleń rodu. Wyjątkowo okrutnie obszedł się los z córką Józefiną Różą. Odważna kobieta postanowiła zostać w Polsce po zakończeniu wojny. Niestety kosztowało ją to bardzo dużo. Oskarżona o „szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii” wiele lat spędziła w ciężkich więzieniach Warszawie i Fordonie. Na dodatek znacjonalizowano majątek i właściwie nie miała dokąd wrócić...
Ktoś powie, że historia tragiczna, ale takich było wiele. Zatem na koniec trochę optymizmu. Przed dwoma laty opuszczone sanatorium nabył włocławski przedsiębiorca, Krzysztof Grządziel. Za chwilę uzdrowisko wróci do świetności: znów będzie borowina, wody mineralne i siarczane i wszystko co uczyniło to miejsce słynnym. Mam nadzieję, że pozostanie pamięć o wielkich Polakach. To protoplasta rodu Leopold napisał nad wejściem do banku Kredytowego tytułowe hasło „Polacy, bogaćcie się”. O swoich rodakach mówił też:„ wielu jest gotowych oddać życie za Polskę, ale niewielu jest w stanie wskazać Polsce drogę.”