www.JestesOK.pl

Co jeśli każde zachowanie człowieka służy zaspokojeniu potrzeb?

REKLAMA
Wyobraź sobie, że nawet najbardziej nieprzyjemny czy wykrzyczany komunikat w Twoją stronę jest manifestacją niespełnionych potrzeb.
Nie mówię tu o dobrach materialnych jak prestiżowy samochód, pieniądze, dom czy dalekie podróże a nawet kochający partner. Oczywiście spełnienia powyższego życzę każdemu, ale jest to raczej środek do realizacji prawdziwych potrzeb, jakimi są poczucie bycia kochanym, akceptowanym, ważnym, spełnionym, potrzeba beztroski, wiary w siebie, ambicji (np. wytyczania celów) sprawczości, posiadania wpływu czy konsekwencji.
Dobrze, kiedy zdamy sobie sprawę z własnych pragnień, potrzeb, co możemy wtedy zrobić?
Zadać sobie pytanie:
A) Kto lub co może mi to dać?
B) Co mogę zrobić by samemu sobie to dać?
W której jesteś grupie?
Jeżeli w A, to jeżeli nie jesteś wyjątkiem, to pewnie często bywasz sfrustrowany, złościsz się, kłócisz z innymi, Twój związek Cię nie satysfakcjonuje, mimo iż możesz jeździć świetnym samochodem, mieszkać w prestiżowej dzielnicy czy zwyczajnie wzbudzać zazdrość u innych, to w głębi czujesz się zły, samotny, zawiedziony. Mam racje? Na zewnątrz silny(a) w środku wrażliwy, czuły, potrzebujący. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ Twoje potrzeby są raczej nakierunkowane na mieć niż być, typu mieć kochającego partnera, niż samemu okazywać ‘kochanie’ w czynach, nie tylko drugiej osobie ale i sobie. Łatwo to zauważyć, kiedy częściej wymagasz niż wspierasz, mówisz, że będziesz kochający(a) dopiero jak on(a) spełni te wymagania, co powoduje nieustanne kłótnie, typu Ty mnie nie kochasz, jesteś ze mną dla pieniędzy, czy jesteś ze mną bo boisz się być sam(a), a Ty masz wewnętrzne przekonanie, że faktycznie nie poradzisz sobie bez tej drugiej osoby (emocjonalnie czy finansowo) i pozwalasz sobie na gorsze traktowanie. Oczywiście to dobrze, że potrzebujesz drugiej osoby ale nie dlatego, że musisz a dlatego, że chcesz. Ponieważ ta osoba jest dla Ciebie wyjątkowa i nawet umiesz się z nią kłócić i godzić a nawet cieszyć się sobą.
Jeżeli jesteś w grupie B
W wersji minimum przynajmniej szukasz swoich potrzeb, podkreślam swoich, nie rodziców, czy wymogów społeczeństwa, ale Twoich własnych np. bliskości, zaufania (do siebie i innych), sprawiedliwości, bycia usłyszanym, zrozumianym. Gdy masz zdiagnozowane swoje potrzeby i dobrze się z nimi czujesz, to nie będziesz przebywał wśród ludzi którzy Cię nie słuchają, czy często zmieniają zdanie czy zachowanie, bo nie jesteś w stanie im zaufać i nie czujesz się także zrozumiany. Męczące byłoby dla Ciebie przebywanie w takim środowisku mimo prób zrozumienia, prawda? Raczej towarzyszyłyby Ci uczucia frustracji niż zadowolenia. Traktując na równi potrzeby swoje i innych pilnujesz własnych granic i inwestujesz swój czas w relacje z osobami które są podobne do Ciebie i Twoich potrzeb. To w końcu podobieństwa się przyciągają. Prawda? Przeciwieństwa raczej na krótko, są wyjątki, ale wtedy właśnie trzeba akceptować te przeciwieństwa w drugiej osobie a nawet niektóre z nich doceniać.
Podsumowując, jeżeli jesteś w grupie B, to polegasz na sobie i własnych umiejętnościach jednocześnie wyznaczasz swoje cele diagnozując gdzie będziesz się dobrze czuć i dlaczego. Możliwe, że robisz to nawet intuicyjnie, częściej czujesz się na tzw. ‘właściwym miejscu’, mimo iż czasem jest pod górkę. W końcu także napotykasz na sytuacje trudne, konflikty, ale jesteś asertywny, gdyż znając swoje potrzeby możesz sobie wyobrazić że inni też mają swoje i one mogą być inne niż Twoje. A to już krok do rozumienia i szanowania innych i siebie. Jedyne nad czym pewnie musisz pracować to konsekwencja w działaniu, nawet jeżeli się poddasz to powrócisz na obrany tor, bo jesteś dla siebie ważny(a) więc działasz mimo strachu. Jeśli, coś Cię powstrzymuje to szukasz rozwiązań, np. czytasz, rozwijasz się, chodzisz na coaching, czy generalnie poszukujesz siebie. Skąd to wiem? Bo z takimi osobami spotykam się na sesjach i bardzo je za to szanuje, za ich otwartość i działanie jakie podejmują, dowodem może być choćby nazwa mojej strony.
Jak komunikować swoje potrzeby?
Tego właśnie uczę na szkoleniach, coachingu czy psychoterapii. Każdy klient np. z biznes coachingu mógłby Wam potwierdzić jak często się go pytałam, „Jak myślisz, czego potrzebuje Twój pracownik czy klient w tej sytuacji?” Dlaczego ta osoba jest dla Ciebie ważna? (…) Jak możesz to zakomunikować?”. Podając konkretne modele komunikacji, a także listę możliwych potrzeb :-)
Nagrałam też film na YT na ten temat, poszukaj, nazywa się „Jak budować dobre relacje?” Anna Drabek, znajdziesz tam m.in. przykłady potrzeb męża, dziecka, pracownika i inne.
Pamiętaj Twoja wewnętrzna satysfakcja, umocni Ciebie oraz wpłynie na Twoje otoczenie. Nie wierzysz? Może ta metafora Cię przekona: będziesz kolejnym słoneczkiem, zamiast szarugą.
Anna Drabek
www.JestesOK.pl i www.BiznesCoach.pl
logo
JestesOK.pl