O autorze
Ekspertka równościowa, socjolożka, publicystka. Felietonistka "Dziennika Opinii". Współorganizatorka III Europejskiego Kongresu Kobiet. Autorka "Pocztu przeciwników praw kobiet" wystawionego w Muzeum Sztuki w Łodzi. Napisała pracę dyplomową o matce socjologii, Harriet Martineau. Interesuje się polityką, herstorią i social media. Miłośniczka dobrej kawy i muzyki Beatlesów. Twittuje.

Ogarnij się. Głosuj. Apel do osób liberalnych światopoglądowo

W najbliższą niedzielę (25 maja) odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Nasi europosłowie i europosłanki słyną z gremialnego głosowania przeciwko prawom kobiet i ochronie ludzi LGBT przed nienawiścią (PiS + przyległości i część PO). Są także znani z ucieczek z głosowań (np. część PO ws. praw ludzi LGBT). Najwyższa pora wyjąć Europarlament z konserwy, a stanie się to tylko wtedy, gdy pójdziesz na wybory i w przemyślany sposób oddasz głos. Nadal wahasz się czy głosować? Chciałabym przekonać Cię, że mimo wszystko warto, dlatego przygotowałam odpowiedzi na najczęściej wyrażane wątpliwości.


Pyt.: Ale ja nie mam na kogo głosować... / Jestem rozczarowana politykami... / Przecież oni wszyscy są tak samo do niczego... Po co więc iść na wybory?

Odp.: Chyba wszystkie jesteśmy rozczarowane, wszyscy jesteśmy rozczarowani. Nie zmienia to jednak faktu, że dla osób liberalnych światopoglądowo nie jest obojętne, czy w Parlamencie Europejskim reprezentują nas osoby, które otwarcie sprzeciwiają się wartościom europejskim, czy też takie, które faktycznie lub przynajmniej deklaratywnie mają dla nich poszanowanie. Oczywiste jest, że - delikatnie rzecz ujmując - nie wybieramy spośród ideałów. Dla wielu (większości?) z nas wybory polegają na wyborze mniejszego zła. Ale gdy nie pójdziemy na głosowanie, to walkowerem oddamy głosy na większe zło. Czy chcesz, aby naszą reprezentację w PE wybrali za Ciebie Rydzyk, Kempa, Niesiołowski, Gowin, Pawłowicz i Oko? No właśnie.



Pyt.: A nie lepiej celowo oddać głos nieważny, by pokazać politykom niezgodę na to, co dzieje się w Polsce?
Odp.: To będzie symboliczny gest, o którym media wspomną jednym zdaniem, a potem zajmą się tym, kogo do PE wybrali Ci, którzy oddali ważne głosy. Nie oszukujmy się, że ktokolwiek się tym przejmie.

Pyt.: No dobrze. W niedzielę 25 maja idę na wybory i oddaję ważny głos na osobę liberalną światopoglądowo. Jaką mam gwarancję, że mnie nie zawiedzie?

Odp.: Nie ma takiej gwarancji. Ale nie idąc na wybory masz gwarancję, że nowy, konserwatywny skład europosłów z pewnością będzie prowadził politykę sprzeczną z tym, co jest Ci bliskie, a Polska na arenie międzynarodowej nadal będzie się prezentować jak skansen fundamentalistów katolickich. Ważne jest, by po wyborach NGO-sy i obywatele/obywatelki kontrolowali i naciskali na europosłów i europosłanki w kwestii realizacji ich europejskiego programu i postępowania zgodnego z deklarowanymi wartościami. Bądźmy realist/k/ami i nie dajmy politykom spocząć na laurach, nawet (albo zwłaszcza wtedy gdy) oddaliśmy na nich swój głos.


Pyt.: Przejdźmy do konkretów. Na kogo mam głosować? Na SLD, które rządziło i nie zmieniło fundamentalistycznej ustawy antyaborcyjnej? Na TR, które jest nową partią, a oprócz fajnych inicjatyw jego posłowie mają na koncie żenujące ekscesy? Zielonych, którzy nigdy nie sprawowali władzy?

Odp.: I znowu wracamy do kwestii pragmatyzmu. Nie jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że wybieramy wśród zastępów ideowych, świetnie wykształconych ludzi z klasą, których cechuje wysoka kultura osobista i zwykła przyzwoitość (i to dotyczy całej polskiej klasy politycznej, niezależnie od jej orientacji światopoglądowej). Ale pomimo świadomości wszelkich wad, błędów i zaniechań poszczególnych partii warto pamiętać, że są w nich także osoby, na które nie trzeba głosować z poczucia obowiązku i z niesmakiem, przezwyciężanym w imię zablokowania większego zła. Są też całkiem porządne kandydatki i kandydaci.

Pyt.: A co z sondażami? Przecież największe szanse mają PO i PiS. Ani SLD, ani TR, ani Zieloni nie są faworytami sondaży. Czy głosowanie na nich nie będzie wzmocnieniem pozycji PiS?

Odp.: Ostateczną decyzję czy i na kogo zagłosować podejmiesz Ty. W tym miejscu warto jednak przypomnieć, że sondażokracja to w polskich warunkach gwarancja wiecznego klinczu między PiS-em, czyli partią który nie ukrywa, że klęczy przed episkopatem, a PO, czyli partią która udaje, że nie leży przed biskupami krzyżem (choć np. daje im 6 milionów złotych na budowę świątyni z budżetu państwa).Nie warto poddawać się gorączce sondażowej. Inaczej do końca świata i o jeden dzień dłużej będziemy się bujać z POPiS-em, głosującym ręka w rękę przeciw prawom kobiet, prawom ludzi LGBT i innym kwestiom. Poza tym zagłosowanie na najlepszą w Twojej ocenie opcję z dostępnych to ważne wzmocnienie liberalnych światopoglądowo sił politycznych przed wyborami do polskiego parlamentu (2015).

Pyt.: Ale przecież jeden głos nic nie zmieni. Nic się nie stanie jak nie zagłosuję, prawda?

Odp.: Błąd. Pomnóż sobie tę wymówkę przez tysiąc, dziesięć tysięcy lub sto tysięcy, to stanie się jasne, do czego prowadzi bierność wyborcza. Frekwencja do PE w Polsce nie przekroczyła dotąd 25%. Nic nie wskazuje na to, by teraz sytuacja miała się diametralnie zmienić. O tym kto będzie nas przez następne 5 lat reprezentować w PE zdecyduje mniejszość, której zechce się ruszyć na wybory. Wybór należy do Ciebie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
#GRZEJE 0 010 godzin czekał na żonę, która poszła do dentysty. Musiała interweniować Straż Miejska
POLECAMY 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
0 0Półtora tysiąca euro za pracę 4 godziny dziennie. Taka oferta czeka na chętne dziewczyny, ale jest pewien szczegół
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!
Oknoplast 0 0Na takiej sprzedaży korzystają wszyscy. Polska marka promuje model "na później"
Actina Pact 0 0Albo dobrze, albo tanio? Ta firma potwierdza, że można mieć wszystko i to w bardzo trudnej branży
HYDEPARK 0 0Amatorzy często trenują tak ostro jak zawodowcy. Różnica często się zaciera
0 0Święta to czas (u)dawania. Tomasz Kot w poruszającym spocie, daje cenną lekcję
0 0"Chodziło o to, by mężczyźni odzyskali godność". Tomasz Raczek szczerze o zamknięciu "Playboya"
0 0Była pierwszą polską influencerką, kochała kobiety i seks. Łempicka to dziś ikona