Sytuacja w polskich mediach wygląda tak, że większość programów publicystycznych mogłaby nosić nazwę "Chłopilon". Przesada? Oto garść danych opisujących udział kobiet i mężczyzn w mediach.

REKLAMA
75,3% - taki jest udział mężczyzn wśród wszystkich osób wypowiadających się w materiałach "Wiadomości" TVP1. 77,7% - to odsetek mężczyzn pośród osób wypowiadających się dla "Wiadomości w charakterze ekspertów. I wreszcie 88,8% - jest to udział mężczyzn wśród polityków wypowiadających się dla flagowego programu TVP1. Statystyki dla programu informacyjnego TVP2, "Panoramy", różniły się bardzo nieznacznie (Raport Feminoteki "Brak misji na wizji i wizji w edukacji", 2008).
logo
Podobnie wygląda sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Aż 76% osób wypowiadających się dla ogólnokrajowych mediów tradycyjnych stanowią mężczyźni. W internecie sprawa przedstawia się nawet gorzej - w 84 serwisach newsowych mężczyźni są bohaterami aż 77% materiałów (Women's Media Center, "The Status of Women in the U.S. Media 2012")
Jeśli uważasz, że płeć osób wypowiadających się i bohaterów materiałów nie ma znaczenia dla treści przekazu, to wyobraź sobie, że proporcje są odwrotne i to mężczyźni są niedoreprezentowani w mediach. Czy wszechobecny "Babilon" zamiast "Chłopilonu" byłby dla Ciebie równie neutralny i przezroczysty?
Ciekawe światło na udział i sposób prezentowania kobiet w mediach rzuca amerykański dokument "Miss Representation". Amerykańskie polityczki, dziennikarki, uczone, wykładowczynie, studentki i uczennice opowiadają o swoich doświadczeniach i spostrzeżeniach dotyczących reprezentacji kobiet w mediach. Wszystko to wzbogacone jest danymi i statystykami. Oto zwiastun filmu: