O autorze
Ekspertka równościowa, socjolożka, publicystka. Felietonistka "Dziennika Opinii". Współorganizatorka III Europejskiego Kongresu Kobiet. Autorka "Pocztu przeciwników praw kobiet" wystawionego w Muzeum Sztuki w Łodzi. Napisała pracę dyplomową o matce socjologii, Harriet Martineau. Interesuje się polityką, herstorią i social media. Miłośniczka dobrej kawy i muzyki Beatlesów. Twittuje.

PW: PiS Walczący

Co poczułby prezydent Lech Kaczyński, główny budowniczy Muzeum Powstania Warszawskiego, patrząc na polityczne awantury zwolenników PiS nad grobami poległych? Co myślały powstanki, powstańcy i rodziny zmarłych, gdy ich bliscy zostali zredukowani do cmentarnego rekwizytu PiS-owskiego PR-u? Jak długo ci, którzy wczoraj buczeli, skandowali i gwizdali, musieli się przekonywać, że PiS Walczący zasługuje na walkę po trupach do celu?


PiS nienawidzi PO. Chłopcy w brunatnych koszulach nienawidzą wszystkich tych, którzy noszą się na inny sposób. Część kibiców nienawidzi władz państwowych. W porządku, mamy demokrację i wolność słowa. Pogardę (dla PO) i uwielbienie (dla PiS) można jednak okazywać publicznie na wiele mniej lub bardziej wyrafinowanych sposobów. Dlaczego więc zamiast dawać im wyraz pod Sejmem, pod Kancelarią Premiera, pod Pałacem Prezydenckim, na ulicach, w klubach, na forach internetowych, w prasie, zwolennicy PiS-u hałaśliwie maszerują po powstańczych grobach?

Po raz kolejny okazuje się, że ci, którzy lubią powoływać się na Boga, Honor i Ojczyznę, nie okazują nawet minimum zwykłej przyzwoitości. “Drodzy moi, zastanówcie się, jak można? (...) Możecie wszystko mówić. Ale nie wolno na takiej uroczystości” - apelował łamiącym się głosem generał Zbigniew Ścibor-Rylski. Ale to wołanie na puszczy, a słowa generała są dla genetycznych patriotów niczym więcej niż brzęczeniem muchy.

Dla ludzi zaślepionych nienawiścią ważniejszy od Powstania Warszawskiego (walczącego z okupacją niemiecką) jest PiS Walczący (z okupacją platformerską). Nie ma honoru. Nie ma skrupułów. Nie ma przyzwoitości. Powstanki i powstańcy odchodzący na wieczną wartę z pełną świadomością tego, że pełnią funkcję dekoracji na partyjnym placu boju, to cena, którą buczący elektorat PiS-u gotowy jest zapłacić.


Jarosław Kaczyński mógłby uciąć te cmentarne awantury jedną swoją wypowiedzią. Problem w tym, że jedynym grobem, nad którym - według PiS - trzeba zachowywać się przyzwoicie, jest ten zlokalizowany na Wawelu.


******

Więcej o Powstaniu:
Powstanki i cywilki. Herstoria bez znieczulenia
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...