W tym samym czasie gdy na antenie TOK FM Rafał Betlejewski radośnie chichotał opowiadając o technice gwałcenia kobiet w windzie, w biurze Pełnomocniczki ds. Równego Traktowania trwało spotkanie na temat ochrony ofiar zgwałcenia. Dyskusja, a zwłaszcza jej kuluarowa część, byłaby kopalnią przezabawnych anegdot dla pana Betlejewskiego. Specjalnie dla niego postanowiłam przytoczyć kilka wybranych.
REKLAMA
* Głęboko wierząca młoda katoliczka została zgwałcona przez starszego mężczyznę. Biegły sądowy orzekł, że nie ma mowy o przestępstwie, bo kobieta była dziewicą, a więc nie miała kompetencji potrzebnych do tego, by odróżnić seks od gwałtu.
* Kobieta brutalnie zgwałcona przez prawie już eks-męża usiłowała popełnić samobójstwo. Odratowano ją i trafiła do szpitala psychiatrycznego na obserwację. Ordynator orzekł, że musi być chora psychicznie, skoro nie chce uprawiać seksu z własnym mężem.
* Mężczyzna na swoje ofiary wybierał kobiety z dziećmi w wózkach. Przykładał nóż do szyi dziecka i groził, że jeśli kobieta nie zaspokoi go oralnie, to poderżnie dziecku gardło.
* Kobieta właśnie urodziła dziecko. Przed upływem miesiąca od porodu mąż zażądał seksu, a ponieważ żona (której krocze jeszcze się nie zagoiło) odmówiła, zgwałcił ją analnie. Biegły, który zapoznał się z obdukcją kobiety stwierdził, że rozerwany odbyt to najpewniej efekt komplikacji poporodowych.
* Dwóch mężczyzn zgwałciło swoją sąsiadkę - wciągnęli ją do mieszkania, gdy zmierzała na swoje piętro. Użyli prezerwatywy. Biegła sądowa stwierdziła, że nie może być mowy o przestępstwie, bo “dynamika gwałtu” wyklucza użycie kondomu. Sąd uznał, że gwałtu nie było.
And last but not least
* Lekarze, do których trafiają zgwałcone kobiety, często nie podają im leków, które zapobiegłyby zakażeniu się wirusem HIV i wirusem zapalenia wątroby typu C, oraz zajściu w ciążę (antykoncepcja postkoitalna). Komplet tych leków kosztuje 2,5 tysiąca złotych i trzeba je zażyć jak najszybciej. Ponieważ nie ma pewności czy NFZ nie uzna podania leków za fanaberię i odmówi refundacji, lekarze oszczędzają na pacjentkach. Albo dojdzie do zakażenia, albo nie, okaże się za pół roku od zgwałcenia. 6 miesięcy życia kobiety w strachu i niepewności w związku z możliwością zakażenia się śmiertelną chorobą plus trauma samego gwałtu - prawda, że zabawne?
Moja przyjaciółka została zgwałcona i przeżyłem to w dramatyczny sposób - mówi Betlejewski. Ciekawe jakie przeżycia towarzyszyły przyjaciółce słuchającej rechoczącego z gwałtu przyjaciela. Zapewne, tak jak inni "którzy mogli poczuć się urażeni", wykazała się totalnym brakiem poczucia humoru.
