Gdy jeden z sympatyków Feminoteki napisał do nas, informując o kuriozalnym programie konferencji naukowej, chciałam wierzyć, że doszło do nieporozumienia. To niemożliwe, by uznana uczelnia w XXI wieku organizowała konferencję, która ma niewiele wspólnego z nauką, za to wiele z XIX-wiecznymi stereotypami. A jednak. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu z pełną powagą promuje swoją konferencję o eterycznych rusałkach i prywatnych Westalkach.
REKLAMA
Gdyby ktoś nie domyślił/a się, jaki jest temat konferencji organizowanej na UAM, to spieszę wyjaśnić, że chodzi o kobiety. Wydawałoby się, że spotkanie, które jest współorganizowane przez Wydział Nauk Społecznych i poznańskie biuro Polskiego Stowarzyszenia Studentów i Absolwentów Psychologii powinno postawić na perspektywę naukową: socjologiczną, psychologiczną, politologiczną. Nic z tego. Portret kobiety, który wyłania się z opisu konferencji jest rysowany grubą, seksistowską kreską, doprawioną więcej niż szczyptą męskiego protekcjonalizmu. Oto fragment zaproszenia na wydarzenie:
Kobiety (…) były nie tylko matkami, żonami, kochankami, ale także muzami będącymi natchnieniem dla największych artystów. Gdzie byłaby nasza kultura gdyby nie Boginki z Wenus? Co przedstawiałyby sławne dzieła sztuki? O czym byłyby wiersze największych wieszczów, najpiękniejsze książki, romantyczne piosenki czy wyciskające łzy filmy? Czy miłość byłaby tak piękna i romantyczna, gdyby nie istniała eteryczna rusałka, która jest obiektem kultu zakochanego mężczyzny? Dla kogo walczyliby dzielni żołnierze, gdyby w domu nie czekały na nich ich prywatne Westalki? Kto wspierałby najbardziej zasłużonych mężów naszej historii, jeśli nie żyjące w ich cieniu kochające kobiety?
O pozycji społecznej kobiet i jej historycznych uwarunkowaniach mówi tylko jedno zdanie, które z pewnością zostałoby wyróżnione w konkursie na eufemizm roku:
O pozycji społecznej kobiet i jej historycznych uwarunkowaniach mówi tylko jedno zdanie, które z pewnością zostałoby wyróżnione w konkursie na eufemizm roku:
Kobiety nie zawsze były równymi partnerami dla mężczyzn.
Oczywiście, była garstka kobiet których pozycja i wyjątkowe uwarunkowania sprawiały, że osiągnęły pozycję równą mężczyznom, były muzami, natchnieniem, rusałkami i "prywatnymi Westalkami". Jednak miliony kobiet doświadczały okrucieństwa, dyskryminacji i nędzy niewyobrażalnych z punktu widzenia naszych obecnych realiów: były brutalnie gwałcone przez żołnierzy wrogich armii, umierały po kilku, kilkunastu porodach, pracowały ponad siły na polach, w zakładach rzemieślniczych i fabrykach, były ofiarami męskiej przemocy domowej, która była akceptowana jako całkowicie normalna i naturalna. Uprzywilejowana była garstka kobiet, reszta była pozbawiona edukacji i podstawowych praw gdyż były przedstawicielkami gorszej płci lub/i klasy. Nie zmienią tego pseudonaukowe bajki o eterycznych rusałkach.
• Kobiety są jak wino, im starsze tym lepsze…
• Kobiety są jak kwiaty – najpiękniejsze i najbardziej wartościowe są te, które rozkwitły w niepogodę…
• Kobiety są najlepiej zagospodarowaną częścią ciała mężczyzny…
• Kobiety są warte poznania!
• Kobiety są jak kwiaty – najpiękniejsze i najbardziej wartościowe są te, które rozkwitły w niepogodę…
• Kobiety są najlepiej zagospodarowaną częścią ciała mężczyzny…
• Kobiety są warte poznania!
Konferencja zaplanowana jest na 1 marca 2013 r. Wśród patronów spotkania znajdują się mężczyźni z tytułami naukowymi, a wśród partnerów takie organizacje jak Polska Sieć Kobiet Nauki. Jeszcze nie jest za późno, by nadać konferencji naukowy charakter.
