Trzeba powiedzieć to jasno i wyraźnie: wczorajsza wypowiedź arcybiskupa Michalika o dzieciach, które są okazją czyniącą pedofila, była szczerym wyrazem jego przekonań. Co więcej jest to pogląd podzielany przez wielu katolickich biskupów. Późniejsze przeprosiny za “nieporozumienie” wokół “lapsusu” to nieudolna próba obrony słów, które są nie do obrony. To nie był ani lapsus, ani nieporozumienie. To kolejny dowód moralnego bankructwa samozwańczych stróżów jedynie słusznej moralności. Zła wiadomość dla biskupów katolickich jest taka, że epoka obwiniania ofiar przemocy i niezakłóconego fabrykowania pseudonaukowych, wyznaniowych hipotez kończy się już nawet w Polsce.
Dzisiaj otrzymujemy z instancji międzynarodowych instrukcję, że mamy zaczynać wprowadzać dzieci w życie seksualne już w przedszkolach. To jest horrendalna rzecz, przecież trzeba pomóc dziecku i wzmocnić rodzinę, a nie iść po linii najmniejszego oporu.
1. Państwa-Strony uznają prawo dziecka do najwyższego poziomu zdrowia i udogodnień w zakresie leczenia chorób oraz rehabilitacji zdrowotnej. Państwa-Strony będą dążyły do zapewnienia, aby żadne dziecko nie było pozbawione prawa dostępu do tego rodzaju opieki zdrowotnej.
2. Państwa-Strony będą dążyły do pełnej realizacji tego prawa, a w szczególności podejmą niezbędne kroki w celu:
(...)
f) rozwoju profilaktycznej opieki zdrowotnej, poradnictwa dla rodziców oraz wychowania i usług w zakresie planowania rodziny.
- W odniesieniu do artykułu 24 ustęp 2 litera f) konwencji Rzeczpospolita Polska uważa, że poradnictwo dla rodziców oraz wychowanie w zakresie planowania rodziny powinno pozostawać w zgodzie z zasadami moralności.
******
* Priorytety biskupa Pieronka
* Katolickich fundamentalistów problem z kobietami
