Pierwszy raz, kiedy zaproszono mnie na spotkanie z młodzieżą w szkole, byłam bardzo zestresowana. Miałam opowiadać o sobie, o moim prywatnym życiu, o wypadku... O wydarzeniach, które na mnie wpłynęły. Chciałam się zaprezentować jako miła, otwarta i ciekawa dziewczyna. Ale nie wiedziałam, jak odbierze mnie młodzież która niewiele wie o niepełnosprawnych... Szczególnie, że z dzieciństwa mam złe wspomnienia. Dzieciaki wyśmiewały i dokuczały mi na każdym kroku. To był trudny czas i jeszcze nie wiedziałam, że mam bardzo ważną misję.
REKLAMA
Nie sądziłam, że przyjmą mnie z takim zaciekawieniem. Zaskoczyli mnie bardzo pozytywnie. Szczególnie zapadło mi w pamięć zdanie pewnej dziewczyny, która powiedziała że "oddychamy tym samym tlenem i stąpamy po tej samej ziemi, więc jesteśmy tacy sami". Nie spodziewałam się tak cudownych słów.
Zadawali bardzo dużo pytań. To były dobre pytania, na które musiałam odpowiedzieć też sama sobie. Pokazali mi inną perspektywę postrzegania niepełnosprawnych. Przez większość życia byłam przekonana że ludzie nie traktują nas zwyczajnie, że zawsze jesteśmy inni. Patrzą na nas z współczuciem, ze smutkiem w oczach.
Niektórzy odtrącali mnie, kończyli znajomość kiedy dowiadywali się o mojej niepełnosprawności. Szukałam powodu...dlaczego tak jest? Przecież jestem takim samym człowiekiem jak inni, nie zachowuję się inaczej. Moje serce jest ciepłe, a umysł jasny.
Odpowiedź na to pytanie znalazłam w szkole. Zapytałam młodzież: dlaczego ludzie traktują nas inaczej? Odpowiedzi było kilka, ale wszystkie prawidłowe. Dowiedziałam się, że ludzie nie mają styczności z osobami niepełnosprawnymi, nie wiedzą jak się zachować w sytuacjach stresowych, nie wiedzą czy patrzeć z litością, czy odwracać wzrok. Ja jednak wiem co zrobić w takiej sytuacji. Traktować jak człowieka, uśmiechnąć się, to jest uniwersalny przepis.
Dlatego tak ważne jest, aby ludzie nas widzieli, słyszeli i o nas czytali. Żeby zobaczyli, jacy jesteśmy naprawdę. Że mamy własne pasje i marzenia. Kochamy życie i żadne przeszkody nie mają znaczenia, kiedy dążymy do celu.
