
Wśród dziewczyn sfotografowanych przez naszego gościa specjalnego Scotta Schumana, znalazły się zwyciężczynie tegorocznych warsztatów Fashion Design - Anka Letycja Walicka i Fashion Photography - Małgorzata Popinigis-Suchańska, uczestniczki warsztatów ilustracji - Dominika Czerniak i Monika Pollus oraz absolwentki warsztatów - Agata Bieleń i Katarzyna Smoczyńska.
REKLAMA
Anka Letycja Walicka:
Z polaroidów wiszących na wystawie, które zrobiła Małgorzata Popinigis-Suchańska, Scott wybrał zdjęcia 6 dziewczyn w tym moje i Małgosi. Potem wszystkie się z nim spotkałyśmy, chciał nas poznać bliżej i zobaczyć jak wyglądamy "na żywo". Następnego dnia mieliśmy zdjęcia, cztery z nich umieścił na blogu. Scott, to bardzo fajny, rzeczowy koleś bardzo skupiony na swojej pracy.
Gosia Popinigis- Suchańska
Ogromnie zaskakujące było to, że pracowaliśmy dokładnie tak, jak pracuje się w studio - każdy gest był bardzo starannie przez Scotta ustawiany, cała sesja była silnie reżyserowana, bardzo mało spontaniczna (mimo, że spontaniczny charakter był celem zdjęcia), a całość trwała przynajmniej 40 minut. Spytałam go, czy zawsze w taki sposób pracuje. Powiedział, że owszem, mimo, że zdarza mu się wyjść na miasto i zrobić zdjęcie w 2 minuty, to równie często pracuje nad ujęciem dużo dłużej, skrupulatniej, zwłaszcza jeśli czuje że z każdą minutą zbliża się do pożądanego efektu.
Powiedział też że „ważne, żeby nie przywiązywać się sztywno do wyjściowej koncepcji". Chodziło o to, że planowo w moim przypadku miało powstać zdjęcie podkreślające moją androginiczność, a w rzeczywistości powstało bardzo zmysłowe, kobiece ujęcie czyli temat skrajnie przeciwny. "Jeśli zdjęcie jest dobre, ekspresyjne, punkt wyjścia nie ma znaczenia" - podsumował.
Powiedział też że „ważne, żeby nie przywiązywać się sztywno do wyjściowej koncepcji". Chodziło o to, że planowo w moim przypadku miało powstać zdjęcie podkreślające moją androginiczność, a w rzeczywistości powstało bardzo zmysłowe, kobiece ujęcie czyli temat skrajnie przeciwny. "Jeśli zdjęcie jest dobre, ekspresyjne, punkt wyjścia nie ma znaczenia" - podsumował.
