
W zeszłym tygodniu absolwentka Art & Fashion Festival Maria Inez Gul dostała się do Royal College of Art - jednej z najbardziej prestiżowych szkół artystycznych na świecie. Z tej okazji zadaliśmy Marii Inez kilka pytań.
REKLAMA
Jak wspominasz Art & Fashion Festival i warsztaty Fashion Illustration?
Brałam udział w warsztatach dwa lata temu, podczas V edycji. To była intensywna praca połączona z inspirującą atmosferą i tymi wszystkimi utalentowanymi ludźmi wokół. Bardzo się cieszę, że mogłam ich wszystkich spotkać, być częścią tej niesamowitej energii i rozwijać się pod okiem takiego profesjonalisty jak Tomek Sadurski.
Czy AFF sprowokował jakieś propozycje współpracy?
Po warsztatach zadzwonił do mnie Marcin Różyc i spytał czy nie zrobię ilustracji do artykułu o Marianne Faithfull. Później zaproponowano mi własną stronę z ilustracjami mody w magazynie Exklusiv, wydrukowali mnie w kilku innych miejscach i jakoś tak, powolutku, dotarłam do miejsca, w którym jestem dzisiaj.
Jak trafiłaś do Rookie?
W Rookie szukano nowych ilustratorów. Zostałam polecona przez koleżankę - Emmę Dajską, która już wcześniej robiła dla nich kolaże i bardzo im się spodobało moje portfolio.
To niezwykłe "miejsce”, pełne świetnie(!) napisanych artykułów przez niesamowicie zdolne młode osoby. Nie ma wielu takich magazynów skierowanych do młodych dziewczyn, dotykających prawdziwych spraw, prawdziwych problemów. Nic w stylu “jak schudnąć dla niego do wakacji” albo innych głupot, które namiętnie próbuje się nam wpychać do głów. Nic dziwnego, że czytają to nie tylko nastolatki (Winona Ryder napisała do redakcji, że jesteśmy wspaniałe i zaprosiła nas na kolacje…). Wydaje mi się, że tajemnica sukcesu tkwi właśnie w szczerości, że artykuły piszą utalentowane młode dziewczyny, z krwi i kości. Ostatnio prowadziłam warsztaty w Rydze i pojawiło się na nich kilka osób, które przyjechały z daleka tylko dlatego, że uwielbiają Rookie. To wspaniałe uczucie być częścią czegoś takiego. Niesamowite, że ta cała machina poszła w ruch dzięki 16 letniej Tavi!
To niezwykłe "miejsce”, pełne świetnie(!) napisanych artykułów przez niesamowicie zdolne młode osoby. Nie ma wielu takich magazynów skierowanych do młodych dziewczyn, dotykających prawdziwych spraw, prawdziwych problemów. Nic w stylu “jak schudnąć dla niego do wakacji” albo innych głupot, które namiętnie próbuje się nam wpychać do głów. Nic dziwnego, że czytają to nie tylko nastolatki (Winona Ryder napisała do redakcji, że jesteśmy wspaniałe i zaprosiła nas na kolacje…). Wydaje mi się, że tajemnica sukcesu tkwi właśnie w szczerości, że artykuły piszą utalentowane młode dziewczyny, z krwi i kości. Ostatnio prowadziłam warsztaty w Rydze i pojawiło się na nich kilka osób, które przyjechały z daleka tylko dlatego, że uwielbiają Rookie. To wspaniałe uczucie być częścią czegoś takiego. Niesamowite, że ta cała machina poszła w ruch dzięki 16 letniej Tavi!
Co konkretnie dla nich robisz?
Dla Rookie głównie ilustruję artykuły, czasem realizuję inne projekty (np. przygotowuję sesje zdjęciowe, robię komiksy, piszę krótkie recenzje…) - dziewczyny są bardzo otwarte na wszelkie inicjatywy, bardzo nastawione na naszą kreatywność.
Czy ta praca coś zmieniła w Twoim życiu?
Dla mnie Rookie to przede wszystkim niesamowite możliwości i uczucie wielkiego wiatru w żaglach. To właśnie dzięki nim mogłam np. współpracować z Nowojorskim Stowarzyszeniem Pisarzy, albo zobaczyć swoje ilustracje w lookbooku Urban Outfitters. Również dzięki Rookie realizuję teraz swój projekt w który udało mi się zaangażować Natashę Khan z Bat For Lashes. To jak dotąd najbardziej ekstytująca rzecz nad którą mogłam pracować. Trzymajcie kciuki!
Czy można gdzieś kupić Twoje rysunki?
Moje rysunki można kupić m.in. na moim etsy, w tym momencie jest trochę zaniedbane ale jestem otwarta na zamówienia :-)
W najnowszym numerze Fashion Magazine przeczytacie o współpracy Marii Inez z zespołem Bat for Lashes. Prace Marii Inez możecie zobaczyć na jej stronie
