
Projektanci wiedzą jak ważna, w czasach kryzysu, jest chociaż namiastka luksusu. Nawet domy mody znane z oszczędności i minimalizmu stawiają na własne kolekcje zapachowe.
REKLAMA
Japoński projektant Yohji Yamamoto wypuścił właśnie linię zapachów „Yohji”, Yohji Senses”, „Yohji Home” i „ Yohji Esential”. Projektant długo zwlekał, bo od jego pierwszego autorskiego zapachu minęło ponad 20 lat. Tym razem przy tworzeniu zapachów współpracował perfumiarz Olivier Pescheux, który dbał o odpowiednie połączenie i proporcje nut zapachowych. I tak w zapachach znajdziemy m.in. ślady bergamotki i drzewa sandałowego.
Podobne nuty zapachowe znalazły się w perfumach Driesa Van Notena, które swoja premierę miały wiosną tego roku. Tutaj to projektant został zaproszony do współpracy przez perfiumiarza- Frédérica Malle. Jak czytamy w informacji prasowej: „Kolaboracja zaowocowała stworzeniem woni inspirowanej pracą projektanta, a także kulturą z której się wywodzi.
Konkurecja nie śpi i w planach jest również kolejny zapach Alexandra Mcqueena, przy pracy nad którym ma brać udział projektantka marki Sarah Burton.
Podobne nuty zapachowe znalazły się w perfumach Driesa Van Notena, które swoja premierę miały wiosną tego roku. Tutaj to projektant został zaproszony do współpracy przez perfiumiarza- Frédérica Malle. Jak czytamy w informacji prasowej: „Kolaboracja zaowocowała stworzeniem woni inspirowanej pracą projektanta, a także kulturą z której się wywodzi.
Konkurecja nie śpi i w planach jest również kolejny zapach Alexandra Mcqueena, przy pracy nad którym ma brać udział projektantka marki Sarah Burton.
O ile kolekcja zapachów w przystępniejszej cenie niż kolekcja ubrań, to dobry pomysł na powiększenie grona odbiorców w czasach kryzysu, o tyle własna linia kosmetyków do makijażu może zaszkodzić luksusowemu wizerunkowi marki.
W sierpniu tego roku w sieci perfumerii Sephora pojawi się linia kosmetyków do makijażu Marc Jacobs Beauty. Prace nad kolekcją trwały od ponad roku i znajdziemy w nich aż 122 produkty. I co z tego, że linia jest w pełnej gamie kolorystycznej, jeśli brak jej ekskluzywności i pomysłu, a opakowanie wygląda jakby zawierało tani produkt sieciowy?
W zeszłym roku w ramach edycji świątecznej specjalnie dla Sephory kolekcję kosmetyków stworzył Karl Lagerfeld. Miał to być wymarzony prezent na gwiazdkę, a w rezultacie cienie do powiek by Karl leżały w dziale „sale” aż do lutego. Oby Marca Jacobsa nie spotkało to samo.
