Mamusiu! Jak się powinno mówić, całom noc, czy całą noc?
REKLAMA
Oczywiście całą noc kochanie, pyszny ten twarożek, a dlaczego pytasz?
Bo jak tatuś odwozi nas do szkoły, to taka dziewczynka w reklamie jakiegoś leku dla dzieci, zawsze mówi „swobodne oddychanie przez całom noc”. Też mi się wydawało, że powinno być całą noc, ale sobie pomyślałam, że jak coś jest w reklamie, to chyba powinno być prawidłowo po polsku, prawda?
Powinno być córeczko, ale widocznie ktoś coś przeoczył i tak już zostało. Dolać ci herbatki?
Przeoczył! Akurat! W takiej reklamie wszystko jest precyzyjnie zaplanowane, każde słowo. Nie ma przypadków.
Przeoczył! Akurat! W takiej reklamie wszystko jest precyzyjnie zaplanowane, każde słowo. Nie ma przypadków.
A od kiedy to ty Tomek tak się znasz na reklamach, co?
Mamo, nie bądź naiwna. Wiesz ile taka reklama kosztuje? A ile muszą bulić za emisję, która leci 50 razy dziennie we wszystkich stacjach? To jest wielka kasa obliczona na zysk i taki błąd językowy jest w ten zysk wkalkulowany.
Mamo, nie bądź naiwna. Wiesz ile taka reklama kosztuje? A ile muszą bulić za emisję, która leci 50 razy dziennie we wszystkich stacjach? To jest wielka kasa obliczona na zysk i taki błąd językowy jest w ten zysk wkalkulowany.
To znaczy, że oni specjalnie kazali tej dziewczynce źle mówić?
Oczywiście znaleźli taką, która tak mówi na co dzień, ale pewnie chodzi o to, że większość Polaków mówi źle po polsku, więc do tej większości chcą trafić.
Czyli należy się spodziewać, że jak ktoś będzie reklamował jakiś sprzęt dla elektryków, to aktor grający w tej reklamie będzie mówił, że coś tam włancza , a nie włącza, bo większość elektryków tak mówi? Dokroić jeszcze chleba, czy wystarczy?
Bardzo możliwe, tato. Biznes jest biznes. Jak się okaże, że ten lek na swobodne oddychanie dobrze się sprzedaje, to inni też podchwycą ten pomysł i zaraz jakiś rolnik będzie mówił: poszłem i kupiłem taki, a taki nawóz i bardzo żem jest z niego zadowolony, bo to będzie brzmiało swojsko i nie po miastowemu, czyli tak jak się mówi na wsi. Albo dresy konkretnej firmy będą szły jak woda, bo jakiś byczek z szerokim karkiem poleci tekstem, że chodzi tylko w takich zajebistych szelestach jak te, które ma na sobie.
Bardzo możliwe, tato. Biznes jest biznes. Jak się okaże, że ten lek na swobodne oddychanie dobrze się sprzedaje, to inni też podchwycą ten pomysł i zaraz jakiś rolnik będzie mówił: poszłem i kupiłem taki, a taki nawóz i bardzo żem jest z niego zadowolony, bo to będzie brzmiało swojsko i nie po miastowemu, czyli tak jak się mówi na wsi. Albo dresy konkretnej firmy będą szły jak woda, bo jakiś byczek z szerokim karkiem poleci tekstem, że chodzi tylko w takich zajebistych szelestach jak te, które ma na sobie.
Tomek!!! Nie przy jedzeniu!
A ja słyszałam, że na takich panów w dresach mówi się Karkonosze, albo Szyici, ale nie wiem dlaczego.
Kasiu, kończ tę kanapkę i do łóżka. A ty Tomek przestań tu tworzyć takie wizje. W telewizji, czy w radio obowiązują jednak pewne standardy i nikt tam źle po polsku nie mówi.
Jasne. Szczególnie politycy mówiom bardzo dobrze po polsku, jak to się troszczom o naszom polskom tożsamość, a jednego zdania nie potrafią bez błędu po polsku sklecić!. I jak bardzo im zależy, żeby Polska była Polskom. Biznes jest biznes. Mówią tak jak mówi ich elektorat i gdzieś mają zasady. Wszystko jest precyzyjnie wykalkulowane tak jak tej reklamie. Poza tym, nie mówi się w radio, mamo, tylko w radiu, bo to co się spolszczyło trzeba odmieniać tak jak każdy polski rzeczownik. A ty tato, nie mów, że wysłałeś mi esemesa, bo esemes, to coś takiego jak krótki list, a przecież do babci Zosi wysyłasz list, a nie lista, prawda?
Jasne. Szczególnie politycy mówiom bardzo dobrze po polsku, jak to się troszczom o naszom polskom tożsamość, a jednego zdania nie potrafią bez błędu po polsku sklecić!. I jak bardzo im zależy, żeby Polska była Polskom. Biznes jest biznes. Mówią tak jak mówi ich elektorat i gdzieś mają zasady. Wszystko jest precyzyjnie wykalkulowane tak jak tej reklamie. Poza tym, nie mówi się w radio, mamo, tylko w radiu, bo to co się spolszczyło trzeba odmieniać tak jak każdy polski rzeczownik. A ty tato, nie mów, że wysłałeś mi esemesa, bo esemes, to coś takiego jak krótki list, a przecież do babci Zosi wysyłasz list, a nie lista, prawda?
To studio też się odmienia?
Też.
A w radio, przepraszam, w radiu bardzo często mówią w studio.
To mówią źle, tato.
Ja posprzątam kochanie.
Tomek. Dlaczego ty nie chcesz zdawać rozszerzonej matury z tego polskiego?
Bo się wstydzę, tato.
