Ty… w tej czerwonej czapeczce, chcesz pogadać?

REKLAMA
Po to tu jestem Tomku.
Dobra. Możesz mi powiedzieć o co im chodzi?
Ale komu konkretnie?
Rodzicom. Ojciec np. twierdzi, że jak sobie ściągnę z netu jakiś film, albo muzę, to jestem złodziejem. Czy ja coś komuś kradnę? Kradzież jest wtedy, kiedy się komuś coś zabierze i ten ktoś, już tego czegoś nie ma, bo ktoś inny mu ukradł, tak? A przecież jak ja sobie coś ściągnę, to właściciel takiego filmu, dalej go ma, więc gdzie tu kradzież? Poza tym ja tylko korzystam z uprzejmości kogoś tam w sieci, kto pozwala mi ściągnąć to, co ma na dysku. Jak pożyczam kumplowi książkę, to przecież nie muszę płacić za to autorowi tej książki, tak? Nie widzę niczego nieuczciwego w walce o dostęp do kultury.
Kultura, to czasem też jest biznes i jak ktoś zainwestował duże pieniądze w jakiś film, to chce żeby mu się zwróciły, a nawet chce na tym filmie zarobić. Przez takich jak ty nie zarabia tylko traci.
Nic nie traci. Jeśli ja po obejrzeniu takiego filmu w necie wylajkuję go na fejsie, to cała masa ludzi będzie wiedziała, że to dobry film i pójdzie do kina. Nie ma lepszej reklamy.
Ale jednak część widzów nie pójdzie do kina, bo tam trzeba płacić, a w necie wszystko jest za darmo.
Nie za darmo, bo płacę za dostęp do internetu, tak?
Ty płacisz?
Na razie rodzice, ale przecież wszystko jedno kto.
Gdybyś nie miał możliwości obejrzenia tych filmów w sieci, to część z nich obejrzałbyś w kinie.
Ale mam taką możliwość i nikt mi tego nie odbierze!!! Jestem wolnym człowiekiem i robię to, co chcę.
Wolność nie polega na tym, że się robi co się chce.
Nudzisz krasnoludek. Oczywiście maryśka też ci przeszkadza, tak?
Tak, uważam, że narkotyki szkodzą wam ludziom.
Marihuana nie jest narkotykiem tylko używką i niczym się nie różni od papierosów, czy alkoholu.
Badania mówią coś innego. Marihuana jest narkotykiem.
Ale lekkim. Alkohol i fajki uzależniają dużo bardziej i więcej ludzi umiera, bo chleje i pali.
Jak ta Twoja maryśka stanie się ogólnie dostępna, to będzie ich jeszcze więcej.
Posłuchaj mały. Mnie nie chodzi o to żeby propagować niezdrowy tryb życia. Niech każdy żyje jak chce. Ja chcę mieć wybór. Chcę sam decydować, co jest dla mnie dobre, a co złe. To jest moje życie i państwo nie ma prawa mi mówić jak mam żyć!
Ale jak wpadniesz w nałóg i będziesz musiał się leczyć, to państwo, zapłaci za to leczenie.
Za raka płuc i HIV też płaci, więc co za różnica? Poza tym fajki i wóda bardziej szkodzą, a są ogólnie dostępne.
Skąd wiesz, że bardziej szkodzą?
Gdzieś czytałem.
Gdzie?
W necie.
A wiesz, że wyniki badań zespołu prof. Adama McBartura z Filadelfii dowodzą, że palenie konopi indyjskich jest częstą przyczyną impotencji i powoduje bezpłodność?
Naprawdę?
Nie. Prof. McBartur nie istnieje, ale ty już prawie uwierzyłeś, prawda? Tyle jest warta internetowa wiedza, której nie weryfikujesz, bo ci się nie chce. Nigdzie na świecie marihuana nie jest w pełni legalna, ściąganie filmów z netu też.
Ale u mnie w klasie wszyscy to robią i nikt nie czuje się przestępcą.
No, właśnie.
Tomek! A skąd u ciebie tyle dymu w tym pokoju?
Czy babcia mogłaby nie wchodzić bez pukania? Kadzidełko sobie zapaliłem.
Z kim rozmawiałeś?
Z nikim babciu.
Obiecałeś mi nowe odcinki tego serialu, który uwielbiam.
Ale, to jest podobno piractwo babciu.
Mam powiedzieć rodzicom, co to za kadzidełko?
Jutro babci ściągnę.
Otwórz okno, bo nie ma czym oddychać.
No i widzisz, krasnoludek, co narobiłeś?
Ja?