Umowa śmieciowa – moim zdaniem ten termin może odnosić się tylko do umowy na wywóz śmieci. Sprowadzenie tytułu świadczenia pracy, do pojęcia śmieci jest niegodne i powinno zniknąć z naszego języka. Jeżeli umowa jest śmieciowa to jaki jest pracownik...?

REKLAMA
Jednak nawet wielu rządzących polityków używa tego terminu, czemu się dziwię, chociażby z uwagi na wydarzenia w ostatnim czasie. Rząd pokazał jak można skutecznie budować etos zawodowy w oparciu o umowę o pracę, zwalniając zatrudnionego na podstawie takiej umowy fotografa Premiera. Outsorsując jednocześnie te same usługi na rzecz innego człowieka, rozliczanego na zasadach firma-rząd.
Tymczasem wywierana jest presja na przedsiębiorców, aby zatrudniali pracowników na podstawie umowy o pracę. Brakuje tu konsekwencji i dobrego przykładu, tym bardziej, że o wiele łatwiej jest zarządzać pieniędzmi obywateli niż swoimi.
Oczywiście w życiu, każdy człowiek dąży do optymalizacji działań, pracodawca również. Dzisiaj praktycznie każdy może być pracodawcą i proponować swoim pracownikom tylko umowy o pracę na czas nieokreślony na minimum 3000 zł brutto.
Przedsiębiorca, nie jest ciemną stroną tej sprawy. Chory jest cały system, gdzie zatrudnienie pracownika na przyzwoitych warunkach jest luksusem dla wszystkich, nawet dla rządu.
Na stronie facebook.com/SzukamFajnejPracy na moje pytanie - "Umowa Śmieciowa" - co to jest według Ciebie? oddano 318 głosów, które rozłożyły się następująco:
128 głosów – umowa zlecenie
84 - umowa o dzieło
57 - umowa o pracę na najniższą krajową
18 - brak umowy
12 - umowa na wywóz śmieci
9 - umowa przez agencję pracy tymczasowej
5 - umowa śmieciowa to lewackie określenie um. zlecenia
3 - śmieciowa to będzie emerytura
1 - umowa, która niewiele znaczy
1 - umowa o wolontariat

Osobiście zgadzam się z tymi 12 osobami. Na Facebooku możecie nadal głosować. Zachęcam do dyskusji.