„Od wielu miesięcy nie mogę znaleźć pracy”. To zdanie słyszę bardzo często, kiedy pracuję z ludźmi w gabinecie rozwoju osobistego. Oficjalne dane z kwietnia 2014 roku informują o tym, że bezrobocie w Polsce wynosi 9,5%, czyli, że prawie co 10 dorosły Polak nie ma pracy. Przez ostatnich 15 lat pracowałem na etacie, działałem jako samozatrudniony, prowadzę firmę i zajmuję się inwestowaniem. Dzisiaj chcę Wam dać moje strategie, które były skuteczne przez wiele lat kiedy zdobywałem angaż w stacjach telewizyjnych i firmach. Za każdym razem kiedy zmieniałem miejsce zatrudnienia podchodziłem do zdobywania wakatu w sposób, który okazał się bardzo skuteczną strategią. Zdaję sobie sprawę, że niektóre z zamieszczonych poniżej porad mogą wydawać się oczywiste. Doświadczenie pokazuje jednak, że bardzo często zapominamy o pewnych prostych i ważnych punktach, które na samym początku moga przekreślić nasze starania o zdobycie posady. Wiele lat temu pracowałem jako rekruter do wielkiej firmy i przez moje ręce przechodziły setki ofert. To co opisuję poniżej to autentyczne przykłady, o ktróych warto wiedzieć, żeby móc działać skuteczniej.
Zastanów się, co chcesz i umiesz robić
Ten nagłówek może wydawać się oczywisty. Tylko pozornie. Pracując w rozmaitych firmach i dla rozmaitych klientów, wiele razy spotykałem się z sytuacją, kiedy w drzwiach stawała osoba i uśmiechając się nawiązywała mniej więcej taki dialog:
- A czym się pan zajmuje i na jakim stanowisku chce pracować?
- Zależy co jest do zrobienia, umiem robić wiele rzeczy.
- A jaki program chciałby pan prowadzić? – Już w tym momencie ta dyskusja stała się rozmową z przymrużeniem oka, jednak była kontynuowana dalej.
- No nie wiem, a jakie macie do poprowadzenia?
- Ma pan chociaż jakieś CV?
- Nie mam, ale jak trzeba to zaraz mogę napisać. – I pewnie potraktowałbym tę opowieść jako ciekawą anegdotę i humoreskę, która jest wyjątkiem od reguły, gdyby nie fakt, że uczestniczyłem w wielu podobnych rozmowach. Nawet jeśli ten przykład jest bardzo dobitny, to jednak podejście do szukania praca, które przez niego przemawia jest dość powszechne. To co się zanim kryje to źródła motywacji do pracy i pytanie po co w ogóle chcesz pracować? Czy chcesz pracować po to, żeby współtworzyć coś co innym ludziom daje wartość, czy tylko po to, żeby opłacić rachunki. Jeśli Twoją główną motywacją jest ten drugi aspekt, to proponuję Ci czym prędzej zmienić sposób myślenia. Firmy do których możesz aplikować, to nie są instytucje opieki społecznej, których celem jest dawanie Ci jałmużny na przeżycie każdego kolejnego miesiąca. Prawie żadnego pracodawcy nie interesuje to, jaka jest Twoja sytuacja życiowa i materialna i nie zatrudni Cię tylko po to, żebyś nie padł z głodu. Pracodawcę interesuje to jaką wartość możesz dać jego firmie, która sprawi, że ta firma będzie więcej zarabiać i lepiej działać. To za ten wkład otrzymujesz wynagrodzenie. Inwestujesz swój czas i swoje siły w to, żeby we współpracy z innymi tworzyć coś, co będzie przydatne wielu ludziom, a co za tym idzie będzie mnożyć pieniądze. Bez względu na to, czy tworzycie produkt, usługę, czy to ma być użyteczne, czy tylko dawać rozrywkę. Zawsze dostajesz pieniądze w zamian za wartość i wiedzę jaką dajesz innym ludziom.
Odwróć na chwilę tę sytuację i postaw się w roli pracodawcy. Na moment zmienimy też kontekst.
Do Twoich drzwi ktoś puka. Otwierasz je i widzisz w nich człowieka, który zwraca się do Ciebie w ten sposób:
- A co mi pan chce sprzedać.
- Nie wiem, a co pan chce kupić? – Czy potraktujesz takiego człowieka poważnie? A czy w takim razie pracodawca ma jakąkolwiek szansę potraktować poważnie kogoś, kto chce się zatrudnić, ale nie wie co chce robić?
- Dzień dobry, chcę kupić jedzenie.
- A jakie jedzenie chce pan kupić?
- Nie wiem, a jakie macie?
Co jeszcze warto zrobić? A gdyby tak przyłożyć się trochę bardziej do znalezienia pracy i zawieźć swoje CV osobiście? A gdyby tak dołożyć wszelkich starań, żeby dostarczyć swoje portfolio bezpośrednio do tej osoby, która potem będzie decydować o tym, kogo przyjąć do pracy? Kiedy robisz coś takiego, dzieje się pewna ważna rzecz. Kiedy spotkasz się oko w oko z człowiekiem, który ma zdecydować o tym czy Cię zatrudnić, kiedy macie okazję uścisnąć sobie dłonie, automatycznie przenosisz się z kategorii anonimowej i bezemocjonalnej kartki papieru, do kategorii bycia żywą osobą zainteresowaną zdobyciem posady. Kiedy spotkasz się ze swoim pracodawcą stajesz się dla niego kimś więcej niż tylko sekwencją wydrukowanych literek na papierze. Kiedy przyjdzie do decydowania o tym kogo zatrudnić, ten człowiek najpierw pomyśli o Tobie, a potem o tych, których nigdy w życiu nie spotkał. Przez wiele lat zdobywałem pracę w różnych miejscach. Za każdym razem robiłem to tak samo. Zabierałem swoje CV i jechałem na spotkanie z człowiekiem, który miał podjąć decyzję o tym czy warto mnie przyjąć. W taki sposób dostałem angaże w stacjach telewizyjnych, rozgłośni radiowej w Finlandii, a także w szkole, w której przez pewien czas miałem okazję uczyć. Również wysłałem w swoim życiu wiele CV. Na zdecydowaną większość z nich nikt mi nigdy nie odpisał. Przestań być anonimową osobą i zacznij wypracowywać swoją pozycję od pierwszego kontaktu z firmą, z którą chcesz współpracować.
Poza tym wierzę w Twoją kreatywność. Jeśli starannie wybierzesz ofertę, którą chcesz otrzymać i będzie Ci zależeć na tej konkretnej pracy, a nie pracy w ogóle, to samemu też znajdziesz wiele sposobów na to, jak ominąć osoby pośredniczące i dostać się bezpośrednio do ludzi decyzyjnych.
- zdjęcia z plaży, selfie, artystyczne fotografie fragmentu twarzy, zdjęcia ślubne oraz zdjęcia ze spaceru z ukochaną osobą to elementy, które nie mają prawa znaleźć się w Twojej „cefałce”. Być może brzmi to dla Ciebie jak żart, ale uwierz mi, wszystkie powyższe przykłady są autentyczne i co gorsza nie są odosobnione.
- pisanie o wszelkich dokonaniach życiowych i wszystkich pracach, które zdarzyło Ci się podejmować w życiu również jest bezzasadne. Co więcej, takie CV sugeruje, że masz jedynie jeden szablon swojego portfolio, który bez namysłu i w takiej samej formie rozsyłasz wszystkim potencjalnym firmom. To może być odebrane jako brak szacunku dla pracodawcy i budzić wątpliwości, czy w ogóle wiesz na jakie stanowisko aplikujesz.
- unikaj używania wielu różnych czcionek, szlaczków i feerii kolorów. Kreatywność od kiczu dzieli niewielka granica. Twoje CV ma wyglądać atrakcyjnie, ale nie dziecinnie.
- W doświadczeniu zawodowym opisz tylko to co ma związek z pracą, o którą aplikujesz. Jeżeli chcesz zostać informatykiem, pomiń aspekty bycia kelnerem. Szanuj czas, zarówno swój jak i ludzi, którzy będą czytać Twoją „cefałkę”.
- Pisz o konkretach. Jeżeli w CV uwzględniasz zainteresowania to napisz co konkretnie jest Twoim hobby. Informacja, że lubisz film, sport i podróże, nie jest żadną informacją. Informacja, że interesują Cię np. filmy sci-fi, gra w squasha i podróże po krajach azjatyckich dają duże lepszą informację na Twój temat, a jeżeli jeszcze Twoje zainteresowania pokryją się z hobby rekrutera, to masz dużo do przodu. Ludzie lubią otaczać się ludźmi o podobnych zainteresowaniach i podobnym stylu życia.
- Zadbaj o zwięzłość swojego CV. Wszystko co chcesz przedstawić powinno zmieścić się na jednej kartce A4.
- Dbaj o słownictwo i literówki. Co prawda między słowami „jakoś”, a „jakość” jest zaledwie jedna literka różnicy, ale na poziomie semantycznym ma to kolosalne znaczenie.
- Wpisuj w CV stanowisko na jakie aplikujesz. To indywidualizuje Twoje CV i daje do zrozumienia, że przygotowując aplikację wykonałeś pracę pod kątem tej konkretnej oferty, a nie tylko wysyłasz zgłoszenia z marszu.
- Umieść klauzulę o zgodzie na wykorzystanie danych osobowych. To punkt konieczny, żeby Twoje CV w ogóle zostało rozpatrzone. Zapis ten może brzmieć następująco: Zgodnie z Ustawą z dnia 29.08.1997, Dz. U. nr 133, poz. 833, wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w powyższej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji.
