
900 tysięcy złotych pozyskała warszawska Fundacja Cud In Vitro na dofinansowanie 300 zabiegów tą metodą. Donator, który pragnie zostać anonimowym wskazał jedną z katowickich klinik w której pokrywa częściowo koszt in vitro, każdego kto się do nich zgłosi. Jest jeden warunek: rejestracja na stronie fundacji i lekarska rekomendacja do tej metody leczenia niepłodności.
REKLAMA
Anna Pszczoła, fundator Cud In Vitro, założyła fundację 2 lata temu. Po żmudnym procesie rejestracji, który przebiegał z oporami oraz wielomiesięcznym ubieganiu się o pozwolenie na zbiórkę publiczną, w sierpniu tego roku w Łodzi urodziło się pierwsze fundacyjne dziecko. Cud In Vitro w całości opłaciła koszt zabiegu i kobieta, która miała 20% szans na bycie matką, tuli od ponad miesiąca swój własny cud.
Miesiąc temu Pani Anna powołała w fundacji nowy zarząd, który podpisał umowę na realizację projektu dofinansowania trzystu zabiegów in vitro po trzy tysiace złotych. Każdy kto zarejestruje się na stronie fundacji Cud In Vitro i przejdzie weryfikację medyczną może liczyć na dofinansowanie swojego zabiegu w Klinice Gyncentrum w Katowicach. Takiego projektu w Polsce jeszcze nie było. Nowa prezes fundacji Anna Stankiewicz nie kryje ekscytacji: "każdego dnia mamy kilkanaście zgłoszeń. Projekt był szacowany na rok, wkrótce może się okazać, że skończymy go po kilku tygodniach".
Żyjemy w państwie w którym in vitro stało się elementem gry politycznej. W całym zamieszaniu dookoła metody, dzięki której na świecie urodziło się blisko pięć milionów dzieci, nie chodzi naszym politykom by ten problem rozwiązać. Chodzi im by o nim mówić i zbijać kapitał wyborczy. Anna Pszczoła nie jest politykiem. I może dlatego daje parom w całej Polsce mającym problem z płodnością i możliwością sfinansowania nie taniego przecież zabiegu, realną szansę na narodziny upragnionego dziecka. Bo jak mówi „każde jest cudem“.
