
Informacja o przygotowaniach własnego Stowarzyszenia przez Ryszarda Kalisza zelektryzowała media i chętnych. W pierwszych spotkaniach nowego projektu, poza lojalnymi wobec polityka kolegami z SLD udział biorą również tacy, którzy do tej pory o polityce nie myśleli.
REKLAMA
Wraz z nadejściem wiosny puściły polityczne lody. Badanie Instytutu Homo Homini po raz pierwszy od dawna pokazuje PiS przed Platformą. Scalona - przynajmniej hipotetycznie na tym etapie - Europa Plus sumująca zasoby Aleksandra Kwaśniewskiego, Janusza Palikota, Marka Siwca i niezadowolonych członków Platformy zaczyna dynamicznie wyrastać na nową siłę.
Politolog dr Rafał Chwedoruk uważa, że nie należy poważnie przejmować się sondażem, bo Europa Plus nie ma programu a w mediach zalicza głównie wpadki. Niezależnie od tej opinii badanie pokazuje jeszcze jedno: bez względu na układ i konfigurację na prawo i w Centrum, lewica zaczyna w swoim tańcu gubić kroki. Relegowaniem Kalisza ze struktury, o której ten myślał, że będzie członkiem po wsze czasy, Sojusz na własne życzenie zaserwował sobie poważny stress test.
Tak jak inicjatywa Kwaśniewskiego wygląda na naturalne zagrożenie głównie dla PO, tak nowy projekt polityczny Ryszarda Kalisza z pewnością podzieli SLD. Pytanie nie brzmi "czy" tylko "ilu członków lewicowego ugrupowania pójdzie za jednym ze swoich współzałożycieli".
Pierwsze przeszacowania już widać. Ryszard Kalisz odbywa spotkania z kolegami z SLD i osobami, które do tej pory nie angażowały się szerzej w politykę. To ciekawe zjawisko. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które powiedziały, że nie myślały wcześniej o polityce, ale "skoro Kalisz tworzy coś własnego to mnie to obchodzi". To ludzie z dużego biznesu, też znani prawnicy.
Co takiego Ryszard Kalisz ma w sobie, że działa jak magnes i katalizator w jednym?
Adwokat, były zastępca przewodniczącego Trybunału Stanu, sekretarz stanu i szef Kancelarii Prezydenta RP, członek i przewodniczący kilku komisji sejmowych, minister spraw wewnętrznych i administracji, kilka dni temu uhonorowany najwyższym polskim odznaczeniem prawniczym. Entuzjasta życia, smakosz. Znany z twarzy, dokonań i stałości przekonań. Autentyczny polityczny celebryta w najlepszym tego słowa znaczeniu. Ktoś, kto w kontrze do słów dr. Chwedoruka zawsze ma program i wpadek nie zalicza.
W SLD o Kaliszu mówiło się, że lepiej z nim zgubić niż z innymi znaleźć. W tym przypadku jednak wygląda na to, że to on będzie znajdował, a SLD gubić. Członków. Polityk szczegóły swojego planu zapowiedział zdradzić pod koniec kwietnia. Dzisiaj jedynie (lub aż) wiadomo, że tworzący nowe Stowarzyszenie wystartują na wspólnej liście do Parlamentu Europejskiego jako jeden z filarów Europy Plus. Pozostałe będą tworzyć Aleksander Kwaśniewski, Ruch Poparcia Palikota, frakcja Marka Siwca. Kalisz tworzy mocną podstawę. Nie przez gabaryty i nie dlatego, że "wszystkie Ryśki to porządne chłopy". To naturalny lider. W ocenie dużej części społeczeństwa przyszły Prezydent RP. Charyzmatyczny. Szczery. A czego by nie mówić o naszym rolniczym kraju, to jedna z cech, którą się naprawdę ceni.
