www.shutterstock.com/

Trybunał Konstytucyjny właśnie rozpatruje wnioski Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Prokuratora Generalnego w sprawie uprawnień służb specjalnych i Policji do stosowania technik operacyjnych umożliwiających między innymi zakładanie nam podsłuchów.

REKLAMA
Kurz po rewelacjach Edwarda Snowden'a w sprawie możliwych inwigilacji przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego praktycznie każdego obywatela świata długo nie osiądzie. Żyjemy w czasach w których państwowe służby (choć nie tylko...) mają gigantyczne możliwości kontrolowania każdego z nas. To pochodna ery technologii, która daje nieograniczone wręcz możliwości. Podsłuchujący sięgają po nie często. Czy za często? Praktyka pokazuje, że tak bo… teoria na to pozwala.
W toczącym się postępowaniu Trybunału Konstytucyjnego analizowane są dane operacyjne Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Żandarmerii Wojskowej, Policji, Straży Granicznej, Wywiadu Skarbowego. To pierwsza w historii Trybunału tak szeroka weryfikacja działań tych służb. Mają one prawo do niejawnej kontroli operacyjnej. Mogą - mając zgodę sądu (choć nie tylko...) - każdemu z nas sprawdzać korespondencję, weryfikować zawartość przesyłek, utrwalać rozmowy telefoniczne i inne informacje przekazywane za pomocą sieci telekomunikacyjnych, robić zdjęcia i filmy. Napisałem "praktycznie każdemu" bo przedłożona Trybunałowi przez Helsińską Fundację Praw Człowieka "Analiza sądowej kontroli wniosków o zarządzanie kontroli operacyjnej" pokazuje w twardych liczbach, że w blisko 100% przypadków sądy mające rozpatrzyć prośby wymienionych instytucji niemalże natychmiast pozytywnie rozpatrują ich wnioski o zarządzenie owych kontroli.
Czy to co było orwellowską futurą i antyutopią w Roku 1984 jest rzeczywistością roku 2013?
Helsińska Fundacja wystąpiła o udostępnienie informacji publicznej do wszystkich sądów okręgowych, wojskowych sądów okręgowych oraz podmiotów uprawnionych do wystąpienia o zarządzenie kontroli operacyjnej w naszym kraju. Jedną z częściej pojawiających się pozycji był Sąd Okręgowy w Warszawie. Jak wypadł? W roku ubiegłym wydał zgodę na zarządzenie kontroli operacyjnej w przypadku 98,8 % wniosków kierowanych przez Szefa ABW (420 zgód przy 425 wnioskach), 100% w przypadku Szefa CBA (łącznie 180 kontroli operacyjnych), 100% w przypadku Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej (125 kontroli operacyjnych w okresie od 1 października 2003 do 31 października 2012 roku).
Autor Analizy - co znamienne - tuż obok zdefiniowanego i zbyt częstego sięgania przez służby po mechanizmy pozwalające im na inwigilowanie obywateli jako główną przyczynę tego stanu rzeczy wskazuje niewydolność i nieprzystosowanie systemu sądowego w Polsce. Sądy działają najczęściej pod presją czasu i w trybie, w którym - najoględniej rzecz ujmując - nikomu nie zależy na weryfikacji zasadności wniosku o podsłuch czy inne środki kontroli operacyjnej. Niestety, za każdą decyzją stoją ludzie, a to zazwyczaj najbardziej zawodne ogniowo.
Analiza Fundacji wskazuje ponadto, że stosowanie kontroli operacyjnej szczególnie nasiliło się w 2007 roku. Od tego czasu aktywność służb mimo poszerzającego się katalogu przestępstw zmniejsza się rok do roku.
Całość Analizy jest dostępna tutaj.