Nie kończył żadnych szkół malarskich, więc nie należy do tzw. profesjonalistów, a jednak Jego twórczość – przedstawiająca dziwne postacie przypominające te z dziecięcych rysunków czy z własnych snów – ma w sobie niezwykłą siłę. Na współczesnej polskiej scenie sztuk pięknych pojawił się nowy utalentowany twórca, którego dzieła każą spojrzeć na sztukę inaczej niż dotąd.

REKLAMA
Mało kto słyszał o Radku Pytelewskim. Ale to właśnie On – samorodny talent malarski – domaga się uznania swojej twórczości. Urodził się w 1979 roku i od 10 lat uprawia sztukę spontaniczną. Radek mieszka i ma swoją pracownie w Domu Pomocy Społecznej w Miszewie – ale to nie przeszkadza mu w promowaniu na cały glob własnych prac. Ma blisko 4000 przyjaciół na Facebooku. Jego wizja świata jest niepowtarzalna, związana z Jego własnym życiem codziennym. Droga twórcza artysty rozpoczęła się od eksperymentowania z różnymi technikami. Na początku były to drobne formy plastyczne na kartonie wykonywane plakatówkami i kredkami. W miarę doskonalenia rysunku i umiejętności malarskich Radka powstały prace bardziej dojrzałe malarsko. Artysta rozszerzył swą działalność o prace na płótnie. Nabył umiejętności posługiwania się gwaszem, farbą olejną, suchym pastelem i akwarelą. Tematyka prac jest bardzo różnorodna. Tłem jego projektów są sny, marzenia i bardzo subiektywny sposób postrzegania rzeczywistości. Zastanawia się, dlaczego drzewa mają zielone liście i stara się tworzyć inny wymiar, dawać inne barwy niż w naturze. Przez dziesięć lat namalował ponad 6 tys. obrazów.
Radek Pytelewski jest twórcą zróżnicowanych kompozycji, a motywem łączącym jego prace są wielkie oczy pojawiające się nawet w rozedrganych zestawieniach form, których bez nich nie odczytalibyśmy jako twarzy. Mocno widoczne są u niego inspiracje kubizmem i wyrazem ekspresji, jaki znajdziemy u Witkacego. Chwiejność i rozbicie to stałe cechy jego kompozycji. Poszczególne części odczepiają się od całości i nie da się ich powiązać wzrokiem, który przyciągany jest przez poszczególne elementy. Najczęściej pojawia się w jego pracach przetworzona do granic rozpoznawalności twarz. Obrazy Radka są zagadkowe. Postacie są w jasny sposób podzielone na kanciaste płaszczyzny, nie aspirujące do oddania głębi. Kolorystyka jest bardzo zróżnicowana. Dzieła artysty są pełne ruchu, kompozycje – dynamiczne, budowane diagonalnie. Zdają się mówić o przejmujących emocjach, o wewnętrznym rozbiciu i niewypowiedzianym niepokoju.
Radek z premedytacją łamie zasady, wszystko, co się wiąże z zasadami, żeby nie było realizmu. Raz wielość twarzy danej postaci z obrazu symbolizuje wielość natur każdego człowieka. Innym razem to, że na obrazie widzimy więcej twarzy czy rąk, oznacza, że część osób po prostu jest ukrytych lub niewidocznych. Według Niego, artysta to jest ten, który maluje sercem, duszą, niczego się nie boi, nawet krytyki.
Jeśli sztuka to przede wszystkim środek do rozbudzenia zmysłów społeczeństwa, sztuka Radka zasługuje jako pełnowartościowa na rozpowszechnienie, ponieważ ma niesamowitą energię – tak jak sam Radek.
Każdy może widzieć inaczej, inaczej patrzeć, mówić czy działać i wszystkie te punkty widzenia czy opinie są równie ważne. Nie ma więc powodu, żeby Radek pozostawał gdzieś na marginesie sztuki. Jest utalentowany, oryginalny i kreatywny, a jednak jest outsiderem.