Sprawa dalszej działalności politycznej Platformy Obywatelskiej, po tym co się stało w redakcji tygodnika „Wprost”, z jej szefem Sylwestrem Latkowskim, trudna jest dziś, dnia następnego, do analizy.

REKLAMA
Szerzej – koalicji z PSL-em, a przede wszystkim działalnością rządu Donalda Tuska, powoli się klaruje. Niestety, jest to jednak droga ku wcześniejszym wyborom. Najbardziej realną, dziś, możliwością jest powtórzenie roku 2007 – wcześniejsze, pełne wybory do i Sejmu, i do Senatu.
Od wielu miesięcy, praktycznie od ostatnich wyborów sejmowych, senackich, Platforma Obywatelska i rząd są w stanie inercji. I to dziś, po sprawie działań ABW i samej redakcji „Wprost”, jest widoczne. Polityka ekonomiczna (całej Unii Europejskiej) jest stabilna i wzrostowa. Polska natomiast dziś może wpaść na dywan wcześniejszych wyborów. Nie z powodów polskiej kondycji ekonomicznej.
Opublikowanie materiałów z nagrań w restauracji, następnie słabo przygotowana próba ich odebrania przez służby, jest zakończeniem gier politycznych. Nie miało to premiera Tuska odsunąć od władzy, ale stało się to najbardziej realne od czasu, kiedy tę władzę Platforma Obywatelska objęła. Mogą nad tym pracować politycy praktycznie wszystkich partii, mediów, radia, telewizji – również Polskiego Stronnictwa Ludowego. I publicyści, naukowcy. Jest podobne do tego, jak było w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości, w latach 2006 – 07.
Platforma Obywatelska jest dziś partią martwą, praktycznie w każdym miejscu. Politycy w Warszawie, jak również 40.000 działaczy w kraju. Do tego pojawiają się kolejne afery i pustka intelektualna. Zaginęły praktycznie nawet medialne talenty.
Pojawiły się również materiały ukryte, opisujące nie tyle degrengoladę polityczną PO, lecz system podsłuchów, mało politycznych działań działaczy partyjnych. Materiały zostały wprawdzie otrzymane jako wynik podsłuchu, nielegalnego (jest go ponoć z knajpy w ilości... 900 godzin!). Nośniki jednak, w posiadaniu red. Sylwestra Latkowskiego nie tyle są nielegalne, ale gotowe do odegrania.
Wniosek prokuratury do ABW, mający pozwolić jej na zabranie nagrań, był miękki i realizowany pod kloszami nagrań. Materiały zostały swobodnie i otwarcie publikowane. I to tak publikowane stało się dziennikarską i polityczną groteską.
Akacja ABW, mająca na celu zabrane red. Latkowskiemu laptopa, była wprost żałośnie nieudana. Próba pacyfikacji redakcję Latkowskiego została – słusznie – odczytana jako próbę likwidacji niezależności dziennikarskiej.
Nie wiemy, jakie będą tego dalsze efekty polityczne. Jedno jednak jest pewne;
Platforma Obywatelska definitywnie straciła możliwości zwycięstw politycznych.

Azrael Kubacki