Niektórzy twierdzą, że wygrana Premiera Donalda Tuska w Brukseli, a właściwie nominacja go na stanowisko szefa Rady Europejskiej Unii Europejskiej, jest sukcesem politycznym. Tak ,zapewne, ale głównie to sukces realnej polityki i szerszego spojrzenia na rolę całej Europy. A także polityki „nowego” państwa, członka UE już więcej, niż 10 lat.

REKLAMA
Czy Polska reprezentuje nową siłę polityczną? I tak, i nie. Jesteśmy już w Unii Europejskiej ponad 10 lat. Jesteśmy najbardziej stabilnym państwem od strony ekonomicznej – od roku 2008, pierwszego roku kryzysu, Polska nie na spadku rozwojowego. Prowadzimy, sam premier Donald Tusk, samodzielną, suwerenną politykę zagraniczną. Nasza polityka ekonomiczna sprawdza się precyzyjnie – czego w samym kraju nie chce zauważyć konkurencja polityczna. Tego wynikiem jest to, że do 2020 roku Polska otrzyma kwotę 500 mld złotych na realne, praktyczne działania ekonomiczne, w naszym kraju. Jednym jednak słabszym elementem jest siła militarna Polski, co wyraźnie widać w sytuacji konfliktu z Rosją.
Nominacja Donalda Tuska na szefa Unii Europejskiej ma znaczenie nie tylko dla naszego kraju i jego osobiście. To jest decyzja spójności Unii Europejskiej, dla nowych państw członkowskich ... no, może poza Bułgarią, Rumunią i, oczywiście, Węgrami Victora Orbana. Donald Tusk jest ważnym, wyraźnym politykiem działań, zdolnym do tworzenia i zawierania kompromisów. Celem jego polityki, jako szefa UE będzie zapewne nie tylko polityka zewnętrzna, ale również nowe modele integracji, spójności całej struktury europejskiej.
To jest jednak również szersze zagadnienie – uspokojenia, wyjaśnienia, zakończenia konfliktu wschodnioeuropejskiego pomiędzy Rosją Władimira Putina, a Ukrainą. Politycy usiłują powiązać tę sprawę ze stalinizmem, hitleryzmem, latami 30. ubiegłego wieku. Mylne poglądy. Po II WŚ Europa, a następnie właśnie Unia Europejska, zbudowały stabilność całej Europy. Rosję nie należy odpychać politycznie, lecz odwrotnie - wciągać do UE. Pod warunkiem zamknięcia konfliktu Rosji z Ukrainą.
Nie wiemy, czy osobista polityka Donalda Tuska to poszerzenie budowy pełnej unii 28 państw europejskich – 29 razem z Rosją – czyli stworzenie prawdziwej siły federacji. Wiemy jednak, że polski jeszcze premier rządu, ma zdolności nie tylko walki politycznej, ale również negocjacji.
Unia Europejska to dziś 28 państw. Być może, za 5 lat, kiedy Donald Tusk będzie odchodził ze stanowiska, idea spójności powróci. I nie będzie tu głównej roli odgrywała siła waluty euro, lecz prawdziwa idea integracji, spójności i siły całej Europy. Oby!

Azrael Kubacki