Szkoda, że Euro 2012 kończy się. Zacznie się polski sezon ogórkowy w wersji hard.
REKLAMA
Mistrzostwa piłkarskie w Polsce zbliżają się ku końcowi. Niestety, widać to po mediach - zaczyna się powrót do swoistego sezonu przysłowiowych ogórków. Miejsce Ronaldo zajmie dwuletni Szymon z Będzina i jego patologiczna rodzina, kolejna death story polskich mediów, wałkowana przez tygodnie. A zamiast entuzjastycznych komentarzy zagranicznych kibiców o Polsce, Polakach i naszej gościnności będziemy czytać wywiady i wypowiedzi z Jarosławem Kaczyńskim w roli głównej.
Zestawmy dwa cytaty;
- Tworzą czarne listy. Sam byłem na takiej liście za rządów PiS-u. Była też druga lista z nazwiskami tych, których chcieli aresztować [generał Sławomir Petelicki].
- Kilka dni temu miałem rozmowę, w której pewna bardzo znana uczestniczka życia publicznego powiedziała mi, że jest kilka osób zagrożonych, które za dużo mówią o tym, jak to naprawdę było przez te dwadzieścia lat [Jarosław Kaczyński].
Nie znamy tej pani, która podrzuciła prezesowi tę bogatą myśl, ale można śmiało przypuszczać, że jest socjologiem. Przy odrobinie złe woli można by stwierdzić, że lista o której kilkanaście miesięcy mówił Petelicki to te same kwity i haki, o których Jarosławowi Kaczyńskiemu przypomniała zaprzyjaźniona pan socjolog.
Tragicznie zmarły twórca GROM jak mało kto nadaje się na bohatera propisowskiej prawicy. Ex-esbek (choć wolał aby o nim mówić jako o oficerze wywiadu) odegrał znacząc rolę w zwalczaniu zagranicznej opozycji. Ale już doskonale nadaje się jako element taniego spektaklu medialnego. Tym bardziej, że samobójcza śmierć medialnie aktywnego generała w stanie spoczynku zawsze może budzić wątpliwości. Nie takie jednak, jakie sobie wyobrażają dziennikarze gazet Tomasza Sakiewicza i politycy Prawa i Sprawiedliwości. To raczej problem psychologiczny człowieka, który zszedł na margines życia, został odrzucony także przez wojsko.
Jarosław Kaczyński jest specjalistą od insynuacji i prostych skojarzeń, rzucanych w przestrzeń jego zwolenników. Nie ma sprawy, która w jego sposobie uprawiania polityki nie da się wykorzystać. Dlatego też dziś jedną z twarzy jego partii jest Antoni Macierewicz i jego teorie zamachu smoleńskiego. I dlatego też zapewne do władzy nie wróci, ponieważ grono tych, którzy kupują jego sposób uprawiania polityki jest constans.
Azrael
