Przeczytałem ten tekst najpierw z lekkim osłupieniem, następnie z uśmiechem, teraz czuję już tylko politowanie. Oczywiście, nie dla autora, jak rozumiem człowieka zaangażowanego i ideowca, lecz dla partii, formacji dziś kierowanej przez posła, a właściwie europosła na emigracji – Pawła Kowala.
REKLAMA
Dziś jego formacja, Polska Jest Najważniejsza, jest partią marginalną. Bez znaczenia w Polsce, a jak się przeczyta w tym tekście – bez szacunku dla swoich zwolenników i wyborców. I jeżeli do Pawła Kowala mam szacunek za jego wiedzę, także poglądy polityczne – to to, jak zarządza swoją formacją i jak traktuje zwolenników świadczy o tym, że nie ma szans przy następnych wyborach. Żadnych szans. I to chyba dobrze…
Azrael
——————————————————————————
Polska jest dla mnie najważniejsza !
Polska jest dla mnie najważniejsza !
Jestem Polakiem i jak sądzę tak jak przeważająca większość moich rodaków, postrzegam ,rozumiem i cenię takie wartości jak przywiązanie do tradycji, potrzeb związanych z poszerzeniem naszej młodej jeszcze demokracji. Chcę żyć w nowoczesnym kraju, marzę o Polsce bezpiecznej, zasobnej, szczęśliwej i sprawiedliwej, pragnę Polski pamiętającej o wszystkich swoich obywatelach bez względu na płeć i wiek, poglądy polityczne, wyznanie czy sympatie polityczne. Marzę o takiej Polsce, bo Polska jest dla mnie najważniejsza!
Dla wielu być może to powielanie pustych już co raz mniej znaczących w dzisiejszym świecie „frazesów”…jednak nie dla mnie to istota i sens mojego życia i największe marzenie.
Tym marzeniem i jak sądzę wciąż realną jeszcze perspektywą pragnąłem podzielić się z ludźmi, którzy stworzyli ciekawą i rokującą alternatywę dla obecnych sil politycznych w Polsce dla mnie jeszcze kilkanaście dni temu była to partia PJN na której czele stoi dr Paweł Kowal.
Tym marzeniem i jak sądzę wciąż realną jeszcze perspektywą pragnąłem podzielić się z ludźmi, którzy stworzyli ciekawą i rokującą alternatywę dla obecnych sil politycznych w Polsce dla mnie jeszcze kilkanaście dni temu była to partia PJN na której czele stoi dr Paweł Kowal.
Pomyślałem… może moje pragnienia będę mógł urzeczywistnić wstępując w szeregi tej partii i razem z ludźmi, których szanuję i podziwiam za determinację, poglądy, oraz wartości jakimi się kierują spróbuję na miarę swojej wiedzy i sił „budować” Polskę z moich marzeń. Wypełniłem stosowny wzór deklaracji wstąpienia w szeregi członków PJN i pełny wiary wysłałem na adres siedziby partii wskazany na oficjalnej stronie internetowej PJN. Przez wiele dni po wysłaniu listu targały mną obawy i emocje – jak to będzie, nigdy nie należałem do żadnej partii, owszem jestem instruktorem ZHP ale to co innego nie ta „półka”…Ale wierzyłem, że podołam wyzwaniu. Mijały dni i tygodnie a ja z „wypiekami na twarzy” czekałem na odpowiedź. Po miesiącu otrzymałem awizo z informacją, że przesyłki nie dostarczono do adresata – po prostu jej nie podjęto. Dlaczego ? Pytałem sam siebie – przecież list zaadresowałem poprawnie. Mimo to list pozostał zamknięty i takim pozostaje do dzisiaj.
Emocje i nadzieje opadły a w raz z nimi moja potrzeba przynależności. Było i jest mi po prostu po ludzku przykro i mówiąc szczerze poczułem się trochę oszukany i oddarty ze złudzeń.
Podjąłem ostatnią próbę wyjaśnienia zaistniałej sytuacji bo czułem i miałem resztki nadziei, że może nastąpił błąd…może to niedopatrzenie, jakieś ludzkie zaniechanie. Zatem chcąc dać wyraz swojemu rozczarowaniu napisałem list (maila) w formie otwartej do Prezesa PJN Pawła Kowala.
Jak bardzo był to osobisty i emocjonalny list wiem ja i wierzę, że dzięki uprzejmości redakcji poznacie go sami. Ale tak szczerze – nie wiem jaki jest w odbiorze i czy był powodem do refleksji i zastanowienia u mojego adresata. Moja skrzynka mailowa do dzisiaj milczy, oczekiwana przeze mnie odpowiedź nie nadeszła.
Podjąłem ostatnią próbę wyjaśnienia zaistniałej sytuacji bo czułem i miałem resztki nadziei, że może nastąpił błąd…może to niedopatrzenie, jakieś ludzkie zaniechanie. Zatem chcąc dać wyraz swojemu rozczarowaniu napisałem list (maila) w formie otwartej do Prezesa PJN Pawła Kowala.
Jak bardzo był to osobisty i emocjonalny list wiem ja i wierzę, że dzięki uprzejmości redakcji poznacie go sami. Ale tak szczerze – nie wiem jaki jest w odbiorze i czy był powodem do refleksji i zastanowienia u mojego adresata. Moja skrzynka mailowa do dzisiaj milczy, oczekiwana przeze mnie odpowiedź nie nadeszła.
Swoją deklarację wstąpienia do PJN wycofałem. Sądzę bowiem, że deklaracja ideowa tej formacji, może być tak samo wirtualna jak adres jej siedziby.
Mimo to nadal wierzę, że Polacy mogą razem, działając wspólnie, zgodnie i z ogromną determinacją „budować” swoje „piramidy” potrzeb, w tym potrzebę własnej tożsamości i przynależności na miarę swoich marzeń bo…
…Polska jest najważniejsza !
Krzysztof Musiał
Twitter: @pisz24h
