Jeszcze nie w pełni mogę ocenić wczorajsze wyniki głosowania warszawskich obywateli w sprawie pozostania, lub odejścia, Hanny Gronkiewicz-Waltz z warszawskiego Ratusza. Smutne jest dla warszawiaków to, że cała wielotygodniowa dyskusja znów miała wymiar czysto polityczny. Dlatego też demokracja znów przegrała.

REKLAMA
Jedna partia polityczna – Platforma Obywatelska – musiała, nawet gdyby tego nie chciała, walczyć o pozostanie HGW w swoim gabinecie na Placu Bankowym, ze względu na to, że jej porażka mogłaby się przerodzić w falę podobnych działań w całym kraju. To z kolei może PO grozić rozłamem w partii. Nie muszę chyba przypominać, jaka jest liczba posłów PO w Sejmie. Porażka HGW w referendalnej grze politycznej mogłaby grozić przedterminowymi wyborami. Czy to jest prawdziwy interes demokracji? Chyba jednak nie.
Dla Prawa i Sprawiedliwości warszawskie referendum to również była gra polityczna, niezależnie od tego, ile by mówiono o programach tej partii dla miasta. Zwycięstwo w referendum zostałoby wykorzystane w całym kraju, choć wczorajszy wynik nie jest w pełni porażką PiS-u. I tak Jarosław Kaczyński grę referendalną będzie wykorzystywał dalej. Dziś znów jest w terenie…
Cichym zwycięzcą i bardzo prawdopodobnym partnerem politycznym Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska jest Leszek Miller i Sojusz Lewicy Demokratycznej. SLD wstrzymał się wezwania do głosowania, to stabilny i karny elektorat lewicy pozwoliłby na przekroczenie koniecznego progu ważności głosowania – 29,1%. Leszek Miller złożył tak naprawdę premierowi Tuskowi prezent i pokazał, jakie gry polityczne – i jaki racjonalizm polityczny – może zaoferować Platformie Obywatelskiej. Lewicowy, wirtualny plankton Ryszarda Kalisza, czy Janusza Palikota nie zrozumiał chyba jeszcze co traci. A może stracić miejsce nie tylko w Sejmie, ale również na scenie politycznej. Tym razem Leszek Miller pokazał, na czym polega gra polityczna w demokracji.
Pozostaje otwarte pytanie; Czy premier Donald Tusk będzie potrafił wykorzystać sytuację w polityce, czy będzie potrafił odwrócić tendencję spadku notowań? Czy będzie potrafił otworzyć i medialnie i rzeczywiście swoją partię do obywateli? Wiemy, że w listopadzie planowane są bardzo głębokie zmiany w rządzie. Czy może to także oznaczać, że w skład rządu wejdzie… Sojusz Lewicy Demokratycznej? Niejednokrotnie premier potrafił zaskakiwać swoimi decyzjami – nie tylko personalnymi. Może to czas dla niego na stabilizację i swojej partii, i rządu i parlamentu. Wszak wybory dopiero za 2 lata.
PiS w Warszawie minimalnie, ale jednak przegrał. Standardowe pomysły na grę polityczną były za słabe, aby osiągnąć sukces. Brak zwycięstwa w stolicy jest większą porażką, niż wynika to z samych wyników. Czy PO będzie potrafiła z tego wyciągnąć wnioski – tego, jak zwykle ostatnimi czasy, nie wiemy.
Problematyki politycznej i wniosków po referendum warszawskim jest wiele. Czy partie polityczne będą potrafiły z tego wyciągnąć wnioski na przyszłość – nie wiemy. Wiemy natomiast, że warszawiacy mogą odetchnąć. Miasto pod szefostwem Hanny Gronkiewicz-Waltz rozwija się dynamicznie, miejmy nadzieję, że politycznie spokojnie…
Azrael