Problemem PO i premiera Donalda Tuska są spadające notowania dające w niektórych sondażach wynik w okolicach 20% poparcia eletoratu. Dodatkowo słaba ocena rządu i poszczególnych ministrów, malejące od października ubiegłego roku poparcie dla niego osobiście, co jest szczególnie widoczne na tle wyników sondaży zaufania dla prezydenta Bronisława Komorowskiego.
REKLAMA
Te niezmienne są już prawie na poziomie 60%, podczas gdy wyniki premiera oscylują w pobliżu Jarosława Kaczyńskiego – ale tego drugiego końca sondaży, dla polityków o najmniejszym zaufaniu społecznym.
Nie wiemy także jak będzie wyglądała kariera Donalda Tuska po następnych wyborach parlamentarnych, w roku 2015. Premier obiecał, że rządzić dłużej już nie będzie, deklarował nawet, że nie będzie poddawał się się kryteriom wyborów krajowych. Są tacy, którzy prognozują mu karierę w Unii Europejskiej, jako szefa Komisji Europejskiej. Tylko że, w samej Brukseli nikt na ten temat nic nie wie, a do tego dotychczasowi naturalni sprzymierzeńcy Donalda Tuska wykruszają się.
Druga kadencja rządów PO – PSL nie jest najlepsze. ACTA, zmiany w systemie refundacji leków, ustawa wydłużająca wiek emerytalny, i wreszcie sprawa najważniejsza – nie tylko ze względu na budżet na rok przyszły – OFE. Widać również wyraźnie, że rządzenie premiera już nie bawi, wręcz męczy. To jeszcze nie jest syndrom wypalenia, ale widać, że Donald Tusk chciałby odpocząć. Ale nie chciałby, aby jego miejsce we władzach PO zajął Grzegorz Schetyna.
Od już czterech praktycznie lat Donald Tusk spychał Grzegorza Schetynę na margines polityczny, nie tylko w Sejmie, ale przede wszystkim w partii. I dziś mu się to udało – Schetyna nie tylko nie jest już szefem swojej macierzystej partii na Dolnym Śląsku, ale również również został wypchnięty z zarządu partii. Pomimo tego, że po raz kolejny deklarował, tym razem w formie niemalże prośby, swoją lojalność wobec niego.
Od dawna jednak widać, czego przykładem były zmiany w składzie rządu, że premier układa podporządkowaną sobie strukturę zarządzania. Czymś takim jest Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, czymś takim stał się teraz cały rząd. I czymś takim musi być cała partia – stąd nominacja na stanowisko sekretarza generalnego Pawła Grasia. A Schetyna w tym przeszkadzał…
Grzegorz Schetyna liczył na obrady Rady Krajowej PO, ale sam ich przebieg wskazywałby na to, że były one tylko po to, aby go upokorzyć do cna. W wyborach do zarządu partii został poparty przez połowa głosujących.
Dziś Donald Tusk ma pełną kontrolę nad PO. Ale nie ma pełnej kontroli nad władzą w państwie. Musi sobie z tego zdawać sprawę.
A o tym, że Donald Tusk nie ma całkowitej, mocnej władzy zdaje sobie rację nie tylko on, ale również Leszek Miller, co wyraźnie było słychać na dzisiejszych obradach SLD.
Azrael
