Dziś na sytuację polityczną na Ukrainie i rolę Rosji Władimira Putina należy spojrzeć inaczej. Nie czysto politycznie, ponieważ w tym przypadku Unia Polityczna, a także Stany Zjednoczone Baracka Obamy stoją na pozycjach słabszych.

REKLAMA
Rosja dziś pokazuje na co ją stać. To jednak nie tylko przentacja siły wojskowej, ale przede wszystkim pokaz skuteczności politycznej. Dość niedawno, w roku 2008, mieliśmy tego przykład – Gruzję. Tym razem jednak nie dojdzie, miejmy nadzieję, do żadnego konfliktu sił.
Putin podszedł do rozwiązania konfliktu ukraińskiego konsekwentnie. Jest przygotowany militarnie, przede wszystkim jednak politycznie. Barack Obama i inni politycy dzwonią do niego. Nie sądzę jednak, aby on się tłumaczył „gęsto”. To raczej jego się pytają, jak zamierza sprawę swojej gry na Ukrainie zakończyć. Wbrew niektórym poglądom, nie będzie to gra militarna – chyba, że jego kontyngent zostanie zaatakowany.
Wbrew niektórym opiniom, m.in. Aleksandra Kwaśniewskiego, sytuacja na dziś nie jest „skrajnie niebezpieczna”. Putinowi nie chodzi fizycznie o Ukrainę, więcej – nie chodzi także nawet o Krym – to gra polityczna, mająca pokazać, kto będzie miał wpływ na politykę tego kraju. Unia Europejska ma pomysły, jak problem wewnętrzny Ukrainy rozwiązać – dać jej miliardy euro, potem ją przyjąć we własne szeregi. Pierwsze Rosja akceptuje – drugiego nie…
Unia Europejska reaguje – jak zwykle. Szefostwo UE „jest głęboko zaniepokojone”, zaraz wezwie Rosję oficjalnie do „ zachowania integralności terytorialnej Ukrainy i respektowania prawa”. Ktoś te wezwania będzie traktował poważnie?
Są również tacy, którzy twierdzą, że wracamy do okresu zimnej wojny. Tylko, że dziś tego rodzaju sprawy ogrzewane są… ropą naftową i gazem. Z Rosji, jeżeli ktoś nie pamięta… Niektórzy twierdzą, że Rosja zostanie usunięta z grupy G8, Światowej Organizacji Handlu, i innych podobnych organizacji. Na pewno przyniesie to skutek – wzrost cen gazu i ropy rosyjskich. Wszyscy za to zapłacą… solidarnie.
Rosja w kilka dni domknie swoje pomysł na Ukrainie. Ukraiński nowy rząd reaguje spokojnie. Nie sądzę, aby doszło do podziału kraju, poza powiększoną autonomią Krymu – tu Rosja ma silny interes militarny.
Sytuacja jest napięta – w polskich mediach. Na Ukrainie zostanie ona szybko rozwiązana. Unia Europejska będzie machać rękami, nawet nie szabelką.
Polityki w stylu power politics cała Unia Europejska powinna się uczyć znów od Władimira Putina. Choć wyglądałoby, że to ona ma siłę i potencjał. Jak się okazuje – jednak nie.
Azrael