„Kosmos dla Europy” to hasło Europejskiej Agencji Kosmicznej, które nie tylko dobrze komponuje się z flagą Unii Europejskiej, ale także znakomicie obrazuje ambicje europejskich naukowców i przedsiębiorców z branży wysokich technologii. Od dziś możemy to hasło uważać także za symbol rozwoju polskiego sektora badawczo-rozwojowego, czyli zarówno instytutów badawczych, jak i innowacyjnych firm z branży wysokich technologii.
REKLAMA
W czasach Kopernika i Heweliusza, badania kosmosu miały wymiar jedynie poznawczo-filozoficzny, dziś to ogromny sektor globalnej gospodarki. Bez map satelitarnych, łączności i obserwacji zjawisk przyrodniczych na naszej planecie nie wyobrażamy sobie codziennego życia. Na zaspokojenie tych potrzeb pracuje tysiące mniejszych i większych firm z całego świata, zatrudniają setki tysięcy naukowców, inżynierów i techników.
Polska samotnie nie byłaby w stanie konkurować na tym polu z USA, Chinami , Indiami czy nawet Rosją. Wraz z pozostałymi krajami zrzeszonymi w ESA taka rywalizacja staje się już możliwa. Obecnie do ESA należy 19 krajów: Austria, Belgia, Czechy, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Szwajcaria, Szwecja, Wielka Brytania oraz Włochy. Specjalny status posiada także Kanada.
ESA to organizacja elitarna. Zazdrośnie strzeże swoich tajemnic, które przeznaczone są jedynie dla członków. Współpracujemy z nią od kilku lat jednak dopiero będąc pełnoprawnym członkiem możemy liczyć na zlecenia i udziały w projektach firmowanych przez agencję. Zyskają na tym polskie uczelnie, naukowcy i studenci, szczególnie ci studiujący na kierunkach ścisłych i technicznych.
Nie bez znaczenie też będzie fakt mobilizacji polskiego świata nauki do wyścigu z ich europejskimi kolegami, nie tylko do funduszy z budżetu ESA, choć warto wspomnieć, że budżet tej organizacji na rok 2012 to prawie 4 mld euro. To także pozytywna rywalizacja o prestiż i wpływy w świecie nauki. Pracując w międzynarodowych konsorcjach nasi naukowcy nie tylko zdobędą dostęp do najnowszych badań ale także nauczą się procedur i reguł rządzących w Europie.
Niedawnym wielkim sukcesem światowej nauki było odkrycie cząstki Higgsa, która dała początek wszelkiej materii. To jedno z najznamienitszych naukowych odkryć ostatnich stuleci. W laboratoriach CERN nad tym odkryciem pracowało łącznie ponad 200 Polaków. W publikacji naukowej, która ostatecznie potwierdziła istnienie bozonu Higgsa, znalazły się polskie nazwiska. Teraz dostajemy kolejną szansę, by Polacy zaistnieli w europejskich badaniach nad wszechświatem. Nasi fizycy i astronomowie, inżynierowie, badacze planet i gwiazd to wizytówka polskiej nauki.
Przynależność do ESA będzie także wsparciem dla wzrost gospodarczego, stworzyć może nowe miejsca pracy. Przyczyni się też z pewnością do zwiększenia poziomu zawansowania naukowo-technologicznego polskich przedsiębiorstw, co przełoży się na rozwój także innych dziedzin. Możemy więc bez wahania powiedzieć, że czwartek 13 października 2012 roku przejdzie do historii jako niezwykle istotny dzień dla rozwoju cywilizacyjnego naszego kraju.
