Siedzę przy biurku i temperuję wybrane kredki. Dziś czeka mnie bój o deadline- czyli usilna próba o niezawalenie terminu oddania pracy do druku :)
REKLAMA
Walka przyjemna bo ilustruję debatę krytyków, która odbyła się w zeszłym tygodniu w kuchni redaktora Urbaniaka.
W końcu miałem okazję zgromadzić samodzielnie materiał zdjęciowy na którym zbuduję postaci grające pierwsze role na formacie trochę szerszym od A4.
Zdjęć chciałem zrobić tylko kilka, ale się zasłuchałem , zamyśliłem i nastukałem z dwie setki ( pewnie dla profesjonalistów to ilość na ledwie rozgrzewkę;) ), z których cały weekend wybierałem ulubione ujęcia.
W końcu miałem okazję zgromadzić samodzielnie materiał zdjęciowy na którym zbuduję postaci grające pierwsze role na formacie trochę szerszym od A4.
Zdjęć chciałem zrobić tylko kilka, ale się zasłuchałem , zamyśliłem i nastukałem z dwie setki ( pewnie dla profesjonalistów to ilość na ledwie rozgrzewkę;) ), z których cały weekend wybierałem ulubione ujęcia.
Zostało mi ich na kilogramy, więc tu jedno:
I fragment szkicu:
Całość do przeczytania i obejrzenia w kwietniowym magazynie Exklusiv.
( O ile zdąrzę )
( O ile zdąrzę )
Dobranoc!
