
Nowo zidentyfikowana choroba bydła szerzy się w Europie. Nazwana została wirusem Schmallenberg (SBV) od miasteczka w zachodnio-centralnych Niemczech, w którym wykryto jedno z pierwszych ognisk patogennych. Kliniczne objawy u dorosłych zwierząt (bydła, owiec, kóz) są umiarkowane, natomiast ich potomstwo rodzi się zdeformowane lub martwe.
REKLAMA
Pierwsze przypadki wirusa wykryto u bydła latem 2011 roku w Schmallenberg, potem trzoda zaczęła chorować na farmach w Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Luksemburgu, Francji i we Włoszech. W grudniu ubiegłego roku stwierdzono wrodzone deformacje u nowo narodzonych lub poronionych owiec. Do 13 lutego 2012 roku obecność wirusa wykryto u owiec i krów hodowanych na 55 brytyjskich farmach. Do 28 marca 2012 roku w Niemczech odnotowano 1103 przypadki zainfekowanych zwierząt.
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób oświadczyło, że nowo odkryty wirus Schmallenberg nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Niemieccy naukowcy wyizolowali wiriony (cząstki wirusowe) z krwi zainfekowanych zwierząt i poddali je gruntownej analizie. Stwierdzili, że wirus należy do rodziny Bunyaviridae, rodzaj Orthobunyavirus i jest spokrewniony z wirusami Akabane, Ainoa i Shamonda należącymi do serogrupy Simbu powodującej deformacje rozwojowe mózgu i stawów. Wszystkie te trzy wirusy infekowały bydło w Azji, Oceanii i Australii. Warto dodać, iż ponad 30 orthobunyawirusów jest zoonotycznych, czyli przechodzi ze zwierząt na ludzi (np. wirusy Iquitos i Oropouche). Do tej pory nie wiadomo w jaki sposób wirus Schmallenberg zaczął się rozprzestrzeniać w Europie. Czy doszło do nagłej introdukcji nowego wirusa na gruncie europejskim, czy może wirus czaił się w ukryciu od jakiegoś czasu?
Za wektory (nośniki) wirusa z dużym prawdopodobieństwem uznano gryzące muszki Culicoides odpowiedzialne za rozprzestrzenianie się choroby niebieskiego języka i być może także komary (Culicidae). Objawami choroby u trzody są: wzrost temperatury ciała powyżej 40 stopni, osłabienie kondycji zwierzęcia, redukcja produkcji mleka o 50% oraz anoreksja. Symptomy u gospodarza zanikają w ciągu 2-3 tygodni, ale matki infekują swoje potomstwo in utero (w macicy). Urodzone lub martwe po urodzeniu cielęta, jagnięta czy koźlęta są zdeformowane: nienaturalnie skręcona szyja, anormalne skrzywienie kręgosłupa, przykurcz kończyn. Choroba jest obecnie potwierdzana za pomocą testu reakcji łańcuchowej polimerazy (PCR) dla RNA wirusa.
Niestety po dziś dzień nie opracowano ani szczepionki, ani skutecznego leczenia przyczynowego wirusa Schmallenberg. Padły sugestie, iż główną przyczyną jego rozpowszechniania stało się globalne ocieplenie, aczkolwiek dowodów na takie rewelacje nie ma. Póki co nie odnotowano żadnego przypadku infekcji wirusem w Polsce. Niemniej 20 marca Rosja wstrzymała import żywca wieprzowego i bydła z 8 krajów Unii Europejskiej. Szanse na naturalne wymarcie epidemii są znikome, także należy spodziewać się jej rozszerzenia jeszcze w tym roku.
