
GRAMY będzie nowym czasopismem o grach. Premiera pierwszego numeru już niedługo. Chyba wszystkich zaszokowała informacja o starcie nowego tytułu. Jeszcze parę lat temu w kioskach i salonikach prasowych uginało się od gazet poświęconych grom komputerowym. Tak było kiedyś. Obecnie nie jest kolorowo. W ciągu ostatniego roku upadły co najmniej 4 tytuły. Niektórzy dziennikarze posunęli się do tez, iż to upadek prasy branżowej. Ale czy na pewno? Czy to ilość świadczy o dobrej koniunkturze?
REKLAMA
Oczywiście, że lepiej mieć wybór z dziesięciu par butów niż z trzech. To prawda stara jak świat. Z drugiej strony można znaleźć wiele dobrego w małej ilości gazet na rynku. Oto one:
Ogarnij to!
Skoro obecnie mamy do wyboru trzy magazyny (w tym jeden baaardzo nieregularnie wydawany) to cena ich zakupu nie jest duża. Parę lat temu musiałbym wydać co najmniej 100 złotych, aby nabyć wszystkie czasopisma o grach. Średnio to opłacalne. Teraz natomiast na zakup wszystkich trzech, wydam nie więcej niż 50 zł. Wiadomo, że nie każdym musi kupować wszystkie, ale jeżeli chcielibyśmy posiadać w domu całą fachową literaturę jest to z pewnością łatwiejsze w realizacji. Dla przykładu, gdybym chciał kupować wszystkie gazety motoryzacyjne wydałbym dużo więcej.
Skoro obecnie mamy do wyboru trzy magazyny (w tym jeden baaardzo nieregularnie wydawany) to cena ich zakupu nie jest duża. Parę lat temu musiałbym wydać co najmniej 100 złotych, aby nabyć wszystkie czasopisma o grach. Średnio to opłacalne. Teraz natomiast na zakup wszystkich trzech, wydam nie więcej niż 50 zł. Wiadomo, że nie każdym musi kupować wszystkie, ale jeżeli chcielibyśmy posiadać w domu całą fachową literaturę jest to z pewnością łatwiejsze w realizacji. Dla przykładu, gdybym chciał kupować wszystkie gazety motoryzacyjne wydałbym dużo więcej.
Duża ilość = nuda?
Następny plus. Przyglądając się przez wiele lat gazetom z tego segmentu nie sposób nie zauważyć, że ich treść była mocno… ograniczona. Wszędzie tak naprawdę czytaliśmy o tym samym. Recenzje, zapowiedzi, zapowiedzi zapowiedzi, newsy i w zależności od czasopisma jakiś kilku stronicowy dodatek z różnymi pierdołami. A to opis sprzętu komputerowego, a to jakiś konkursik. Albo listy od czytelników. Wszędzie to samo. Tak szczerze odpowiedzmy sobie na pytanie. Czy naprawdę wszyscy chcieliśmy czytać setki recenzji tej samej gry? Przecież to nudne. Wystarczy przerobić dwie – trzy recenzje dostępne za darmo w Internecie i już mamy wyrobione zdanie na temat danej gry. A poza tym… są trailery, dzienniki developerskie, fanpage twórców. Jeżeli ktoś daną grę chce kupić, to ją kupi i bez namiętnie napisanej recenzji.
Następny plus. Przyglądając się przez wiele lat gazetom z tego segmentu nie sposób nie zauważyć, że ich treść była mocno… ograniczona. Wszędzie tak naprawdę czytaliśmy o tym samym. Recenzje, zapowiedzi, zapowiedzi zapowiedzi, newsy i w zależności od czasopisma jakiś kilku stronicowy dodatek z różnymi pierdołami. A to opis sprzętu komputerowego, a to jakiś konkursik. Albo listy od czytelników. Wszędzie to samo. Tak szczerze odpowiedzmy sobie na pytanie. Czy naprawdę wszyscy chcieliśmy czytać setki recenzji tej samej gry? Przecież to nudne. Wystarczy przerobić dwie – trzy recenzje dostępne za darmo w Internecie i już mamy wyrobione zdanie na temat danej gry. A poza tym… są trailery, dzienniki developerskie, fanpage twórców. Jeżeli ktoś daną grę chce kupić, to ją kupi i bez namiętnie napisanej recenzji.
Zgadzam się. Każdy z nas ma swój gust. Styl pisania tego albo tamtego autora może nam bardziej odpowiadać. Tylko czy kupuje gazetę branżową po to by napawać się erudycyjną szermierką pana redaktora czy po to by się czegoś dowiedzieć? Ja osobiście kupuje w tym drugim celu.
Wydaje mi się, że obecnie obroniły się najlepsze redakcje i dziennikarze znający się na rzeczy. Najlepsi z najlepszy. Design czasopisma, dodawane gry, marketing i te wszystkie bajery jednak bledną, jeżeli teksty są bez duszy i bez merytorycznej wartości. W czasopismach obecnych na rynku po dziś dzień, najwidoczniej nie zabrakło tej cząstki. Tego skrawka oryginalności i dawania czegoś od siebie.
Czy to oznacza, że jesteśmy jako czytelnicy ograbieni z wyboru? Nie. Ten wybór nadal istnieje. W Internecie. Portali jest naprawdę sporo, a i dziennikarzy też nie mało. To właśnie tam przenieśli się po plajtach kolejnych pism. Na serwery, pisząc swoje wielkie
dzieła za 50 złotych od tekstu.
dzieła za 50 złotych od tekstu.
Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam nic do osób piszących zapowiedzi i recenzje gier. Przecież one są bardzo potrzebne, aby zrozumieć rynek. Ale, moim zdaniem brakuje tekstów o graniu. Brakuje mi tekstów publicystycznych. Tekstów poradnikowych. Tekstów bardziej poważnych i wnoszących czegoś do tematu. I obecnie wydawane czasopisma mają w swojej ofercie coś ponad te suche treści które bez problemu znajdę w Internecie. Nadal jednak jest tego mało. Interesujemy się grami. Nie tylko jako tandetną rozrywką. To już nie ten etap.
Porównałbym obecne czasy w grach do tego co działo się z kinematografią rozrywkową w latach 90tych. Nie chcemy już grać nieśmiertelnym żołnierzem. Rzucać granatem który niszczy okręt podwodny. Chować się do lodówki, aby przeżyć wybuch bomby atomowej. Panowie, panie. Chcemy gier poważniejszych i opowiadających o czymś konkretnym. Chcemy widzieć uczucia, ból i cierpienie. Chcemy widzieć śmiech, radość i honor. Musi być to podane w odpowiedni sposób. To samo tyczy się gazet z tego segmentu. Zwykłe recenzje nie wystarczą. Ludzie chcą czytać o tym jak gry się robi. Chcą wywiadów z producentami. Reportaży z imprez branżowych. E-sport. Cosplay. To są elementy które hipnotyzują graczy. I pamiętajmy też, że gry to już nie jest totalny zaścianek (obecnie to może pobocze), ale pobocze widoczne z głównej drogi. Ludzie z poza naszej branży coraz częściej są widoczni w mainstreamie. I bardzo dobrze. Więc czasopisma też musiały (i muszą nadal) ewoluować. Muszą się dostosować do obecnych trendów.
Prasa plus Internet
Internet zabija prasę. Nie jestem marketingowcem, ale może być w tym sporo racji. Ale, czy to jedyne wytłumaczenie? Wydaje mi się, że można wymyślić sposób na połączenie tego co w Internecie, a tego co w prasie. Główną siłą muszą być oryginalne treści. Takie, których nie można przeczytać gdzieś indziej. Podam może taki przykład jaki mi się zarysował podczas pisania tego tekstu. Kupujemy jakiś magazyn o grach, wypełniony oczywiście ciekawymi tekstami. Ale, dodany do niego jest także indywidualny kod dla każdego czytelnika, którym można w Internecie odblokowywać dodatkowe treści. Całość wywiadu z jakimś producentem gier. Że było by to technicznie problematyczne? No pewnie tak, ale nie niewykonalne. Wystarczy wymyślić dobry model biznesowy.
Internet zabija prasę. Nie jestem marketingowcem, ale może być w tym sporo racji. Ale, czy to jedyne wytłumaczenie? Wydaje mi się, że można wymyślić sposób na połączenie tego co w Internecie, a tego co w prasie. Główną siłą muszą być oryginalne treści. Takie, których nie można przeczytać gdzieś indziej. Podam może taki przykład jaki mi się zarysował podczas pisania tego tekstu. Kupujemy jakiś magazyn o grach, wypełniony oczywiście ciekawymi tekstami. Ale, dodany do niego jest także indywidualny kod dla każdego czytelnika, którym można w Internecie odblokowywać dodatkowe treści. Całość wywiadu z jakimś producentem gier. Że było by to technicznie problematyczne? No pewnie tak, ale nie niewykonalne. Wystarczy wymyślić dobry model biznesowy.
Po prostu, czasopisma o grach (a w zasadzie wszystkie czasopisma) powinny zacząć łączyć swoją egzystencję z Internetem. Bo dlaczego nie? Na serwerach można zmieścić o wiele więcej zdjęć i tekstów niż w gazecie. A poza tym, Internet jest zdecydowanie bardziej aktualny. Kto tego nie rozumie, nie rozumie współczesnych mediów. Można łączyć telewizję z Internetem, więc i prasę też. Potrzebny jest tylko pomysł. Mając doświadczonych redaktorów, a uważam że obecne czasopisma takich właśnie mają, gazety powinny spróbować czegoś więcej.
No właśnie. Wszystkie czasopisma próbują w mniejszym bądź większym stopniu rozwijać się również w Internecie. Piszą coraz różnorodniej. To już nie same recenzje, jak kiedyś. W którą stronę pójdzie GRAMY? Autorów ma zacnych i znanych. Czy to przełoży się na ciekawe artykuły? Mam nadzieje! Wypada życzyć jedynie dużo szczęścia. Ja osobiście jakoś wygospodaruje parę groszy, aby się z GRAMY zapoznać. W ten piątek w pubie Level Up inauguracyjna impreza, później autorów i włodarzy czeka ciężka praca. Powodzenia!
