Radykalnie nacjonalistyczne partie sprowadziły swoją działalność do mowy nienawiści, nietolerancji, ksenofobii, rasizmu. Nic więcej. Konstytucja zakazuje funkcjonowania takich organizacji.
REKLAMA
Partie mają swoje cele. Dążą do przejęcia władzy, współrządzenia lub choćby oddziaływania na władzę. Chcą kreować rzeczywistość dla korzyści własnych i dla dobra ogólnego. Jaki jest sens działań podejmowanych przez narodowców spod znaku np. Narodowego Odrodzenia Polski? Z czego znani są skrajni nacjonaliści? Czemu służą ich manifestacje, rozróby, krzyki? Jak to sami mają wypisane na sztandarach, nie dopuszczają możliwości współistnienia w jednym społeczeństwie z gejami („zakaz pedałowania”), lewicowcami („raz sierpem raz młotem...”, „czerwone szmaty”), osobami innej narodowości czy koloru skóry („Polska dla Polaków”), wyznawców innych religii („Jude raus”) etc, etc. Taką propagują wizję Państwa. Słowem – rasizm, ksenofobia, homofobia, nietolerancja. Taki mają program. I takie działania. Nic więcej.
Wczoraj podczas debaty w XIII LO we Wrocławiu na temat związków partnerskich, w której miałem przyjemność uczestniczyć, manifestowali nienawiść wobec homoseksualistów. Dziś chuliganią w czasie wykładu prof. Baumana w ramach festiwalu „Dialog”. Jutro... Szantażują organizatorów, zawłaszczają przekaz, angażują służby porządkowe. W imię czego? Wolności słowa? Granicą wolności wyrażania swoich poglądów są dobra osobiste drugiego człowieka. Wolności zrzeszania się w organizacjach i partiach? Przecież zakazane są zrzeszenia, których cel i działalność są sprzeczne z Konstytucją i ustawami.
Konstytucja zakazuje (art. 13) istnienia partii politycznych i organizacji, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową. Trybunał Konstytucjny na podstawie wniosku uprawnionych do tego osób (np. prezydent, marszałkowie, premier, Rzecznik Praw Obywatelskich, grupa 50 posłów) może orzec niezgodność z Konstytucją celów lub działań partii, która głosi nietolerancje, brak poszanowania praw człowieka, propaguje rasizm. Działalność niektórych narodowo-radykalnych formacji sprowadza się niemal tylko do manifestacji rasizmu i ksenofobii. Czekam na tych, którzy taki wniosek do Trybunału o zbadanie legalności działania narodowych radykałów złożą. I przewiduje jego powodzenie.
