Polaków dzieli coraz więcej. Fronty przebiegają niekiedy w niespodziewanych miejscach. Słucham moich „prawicowych” przyjaciół, znajomych i widzę, że jest pewien zestaw tematów, kwestii, argumentów, który budzi duże rozdrażnienie. Oto niektóre z nich.

REKLAMA
1% na zwierzaki. Dałeś swój 1% podatku dochodowego na pomoc koniom, rysiom, czy innym zwierzętom? Lepiej nie przyznawaj się przed prawicowcem. Usłyszysz, że w Polsce jest tyle biedy i problemów, że dotowanie czworonogów to wyraz - w najlepszym razie - beztroski, ale bardziej nieodpowiedzialności lub egoizmu.
Segregacja śmieci. To – jak się dowiedziałem – fanaberia wielkomiejskich lemingów. W ogóle „ekolodzy”, a raczej „eko-terroryści”, „zieloni” budzą u konserwatysty pogardę. Wzięciem cieszy się stereotyp bezmózgiego hipisa przypiętego do drzewa. Ekologia, która nie może przecież iść w parze z rozwojem gospodarczym, to moda z Zachodu. Zagrożenia takie jak efekt cieplarniany, dziura ozonowa, to zaś wymysły nawiedzonych lewaków niejednokrotnie inspirowanych przez biznesowe grupy interesów (np. producenci samochodów hybrydowych, kosmetyków bez freonu).
Wycieczka do Indii. Rozmowa o podróżach w powierzchownych kontaktach na zasadzie luźnej pogawędki to zazwyczaj wdzięczny temat. Uważaj jednak na prawicowca, którego raczej zagraniczne wypady śmieszą lub kojarzą się z nieprzyjemnościami/niedogodnościami. Arab to Cię przecież chce okraść lub naciągnąć, Żabojad jest niemiły, Makaroniarz patrzy pożądliwie Ci na żonę, Grek jest leniwy, a Niemiec, co go wszędzie pełno, drze japę. Nie daj Bóg pochwal się natomiast orientalnym wyjazdem w kierunku takim jak Indie, to masz pewną kpinę w stylu: „I co? Odnalazłeś tam siebie?”.
Geje i lesbijki. „Postępowy” tradycjonalista oswoił się ostatnio z myślą o funkcjonowaniu w narodzie „kochających inaczej”. To dzięki serialom z „wszechobecnymi” gejami, względnie z uwagi na istnienie GEJA gdzieś tam w pracy. Nadal jednak kwestia równouprawnienia, związków partnerskich wywołuje stanowczy sprzeciw. Argument jest zawsze podobny: „Czy oni muszą się tak narzucać z tą swoją orientacją?!” Nawet zatem dla tych konserwatywnie usposobionych, co nie żądają leczenia homoseksualistów, geje i lesbijki powinni swą orientację zachować tylko dla siebie. Słowem, równouprawnienie – tak, ale tylko w czterech ścianach.
Mainstreamowe media. Jak płachta na byka działa na prawicowca powołanie się na popularne w Polsce media. Duże redakcje są bowiem liberalne i lewicowe. TVN to Tusk Vision Network, naTemat.pl to „parówkowy” portal, a Gazeta Wyborcza to … (tutaj zazwyczaj antysemicko i wulgarnie). Znani polscy dziennikarze to natomiast resortowe dzieci. W dyskusji lepiej zatem unikać powtarzania czegokolwiek za mainstreamowymi mediami.
Wegetarianizm. Doświadczenie mi mówi, że weganizm i wegetarianizm nie idą w parze z prawicowymi poglądami. Tak już jest, że dieta bezmięsna, albo całkowita rezygnacja ze spożywania produktów zwierzęcych to możliwy element stylu bycia lewaka. Dlaczego? Pewnie dlatego, że dieta to też element stylu życia. Tradycyjny byt wymaga tradycyjnej kuchni, której trudno byłoby się obyć bez schabowego i kiełbasy.
Nie trzeba tłumaczyć, że to stereotypy i potworne szufladkowanie. Ale… Sami sprawdźcie!