fot. PK/gazeta.pl
fot. PK/gazeta.pl fot. PK/gazeta.pl

Dokładnie tydzień temu zakończyły się coroczne igrzyska gier komputerowych World Cyber Games. Chiny odwiedziło wielu Polaków, jednak tylko jeden osiągnął sukces. Bartosz "Bartas" Tritt, student z Poznania, doszedł do samego finału, w którym zmierzył się z Niemcem Kaiem "Deto" Wollinem. O tytule mistrza świata w FIFĘ 12 decydowały karne i szczęście bardziej uśmiechnęło się do rywala Bartka.

REKLAMA
Dzięki swoim niezwykłym umiejętnościom grania w FIFĘ, Bartas przywiózł do Polski srebrny medal oraz nagrodę pieniężną w wysokości 5 tysięcy dolarów. Jak już zapowiedział, przeznaczy ją na prezent dla rodziców, którzy zawsze go wspierają.
Chociaż nasi najlepsi gracze od lat święcą największe triumfy w sporcie elektronicznym, to dopiero sukces poznaniaka odbija się tak dużym echem wśród mainstreamowych mediów. Na tej samej imprezie, trzykrotnie w latach 2006, 2009 i 2011, złoto zdobywali gracze AGAiN (obecnie ESC Gaming). Wówczas w mediach o ich wyczynie wspomniano parę razy. Tymczasem Bartas nie schodzi z ekranów już przez tydzień. Materiał o nim wyemitował m. in. TVN24, a dziś pojawił się w programie DDTVN u Bartosza Węglarczyka i Kingi Rusin. Być może jest to zasługa marketingu jego przełożonych z polskiej organizacji MaxFloPlay, która jest wspierana przez wytwórnię muzyczną MaxFloRec. Ponadto Bartas był gościem telewizji WTK, Czwartego kanału Polskiego Radia, a wkrótce ma pojawić się także w BBC.
Takiego zainteresowania elektronicznymi sportowcami polskie podwórko jeszcze nigdy nie miało okazji zaobserwować. W środowisku graczy komputerowych jest już rozchwytywany i ostatnio rozdawał autografy podczas Poznań Game Arena. Czy niedługo stanie się osobą znaną także z telewizji?
Warto także wspomnieć, że nasz Wielki Mistrz FIFY już po raz drugi w tym roku cieszył się ze srebrnego medalu na prestiżowej imprezie. Na początku września podczas Samsung European Encounter uznawanych za Mistrzostwa Europy również zajął 2. miejsce, lepszy był tylko Ovidiu "Ovvy" Patrascu z Rumunii. Jak wówczas mówił - był to jego największy sukces. Osiągnięcie Bartosza zauważyli wtedy też inni i zaczął go wspierać polski oddział EA SPORTS, producenta gier z serii FIFA, a także stał się twarzą sklepu internetowego Agito.pl.
W związku z tym jest to jedyny polski esportowiec grający w dodatku pod banderą polskiej organizacji, który dzięki swojej grze i wynikom może w pełni utrzymywać się ze sportu elektronicznego. Do tego wąskiego grona zaliczyć również trzeba wspomniane wcześniej ESC Gaming, które od lat utrzymuje się dzięki nagrodom i profesjonalnym kontraktom.
Czy trwający obecnie "booom" na Bartasa, to tylko chwilowe zauroczenie mediów? Jak na razie zainteresowanie nim samym oraz jego osiągnięciami nie gaśnie. Miejmy nadzieję, że ten sukces to początek przemiany polskich sportów elektronicznych.
Bartku, życzę w przyszłym roku złota na wszystkich międzynarodowych imprezach!