Fot. www.katowicethecity.com

Ubiegły weekend był najlepszym z możliwych przykładów, który pokazał jak emocjonujący może być sport elektroniczny. Tysiące osób odwiedzających katowicki Spodek od piątku do niedzieli uległo kompletnemu uniesieniu, które gwarantowała ogromna doza emocji uwalnianych przez esport. Tysiące osób oraz ich ogromny doping pokazały po raz kolejny, że Polacy są najlepszymi kibicami na świecie.

REKLAMA
Impreza Intel Extreme Masters nie była pierwszą, która ukazała prawdziwe oblicze polskich kibiców na turnieju esportowym jakim rozkochała w sobie gości z zagranicy. W 2011 roku w Warszawie odbyło się Samsung Euro Championship, które po raz pierwszy w historii odbyło się w innym kraju niż Niemcy. Jako ciekawostkę dodam, że Polska jest druga w klasyfikacji medalowej tych Mistrzostw Europy - SEC. Była to wówczas pierwsza tak duża impreza, która przyciągnęła europejskie sławy. W hali EXPO XXI zjawiło się pełno fanów esportu, którzy dawali naszym graczom najczystszy doping. Dzięki im wysiłkom Polska zdobyła 6 medali, a w tym 3 złote!
Ogłuszające kibicowanie zrobiło piorunujące wrażenie na wszystkich uczestnikach, ale także organizatorach. Ogromnego zaskoczenia i zadowolenia nie krył nawet jeden z przedstawicieli koncernu Samsung, który nie mógł się nachwalić atmosfery panującej w Warszawie przez całe 4 dni! Jako ciekawostkę dodam, że pula nagród SEC wyniosła 100 tysięcy dolarów i był to turniej teoretycznie większy od...
...Intel Extreme Masters. Najbardziej prestiżowa liga dla graczy komputerowych, Liga Mistrzów. Jeden z przystanków odbył się w ten weekend w Katowicach. Organizatorzy ustalili wstęp wolny i szybko zrozumieli, że popełnili ogromny błąd, ponieważ nie przypuszczali takiej inwazji fanów esportu na Spodek. Kolejki przy kasach były tak długie, że mogły aż zniechęcić. Wszystkie dostępne miejsca na trybunach i płycie były zajęte, a ci którym się nie udało stali na dworze przed ogromnym telebimem. Graczy z całego świata przyjechali oglądać ludzie z wszystkich zakątków kraju. Niejedna oficjalna dyscyplina sportowa może pozazdrościć esportowi kibiców i zainteresowania.
Atmosfera jaką stworzyli ludzie na trybunach była nieprawdopodobna. Nie różniła się niczym od tej panującej na stadionach piłkarskich i halach siatkarskich. Niektórzy pokusili się nawet o stworzenie sektorówki. Nie brakowało też specjalnych transparentów. Ciekaw jestem jaka byłaby odpowiedź ludzi na pytanie "co to za zawody", gdyby pokazać im tylko pękające w szwach trybuny. Wszystko co wydarzyło się w Katowicach było czymś niesamowitym, czymś co cieszyło każdego, kto od kilku, kilkunastu lat działa na rzecz rozwoju esportu w Polsce.
- Publika na IEM Katowice na długo zostanie mi w pamięci. Myślę, że była to najlepsza publika z jaką miałem do czynienia. Nawet tłum ludzi na finałach Dreamhack Winter lub WCS Europe nie ma szans z tym, co się działo w Spodku. Jestem dumny, że Polacy tak gościnnie przywitali IEM i nie zawiedli jeżeli chodzi o doping. Moim zdaniem ten event to bardzo wielki krok polskiego e-sportu do przodu. - mówi Grzegorz "MaNa" Komnicz, jeden z najlepszych graczy Starcrafta.
Skąd się bierze chęć zdzierania gardła dla graczy komputerowych?
Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że wszyscy śledzący zmagania najlepszych esportowców na świecie traktują to jako normalny sport, ja również. Nie ma się co dziwić, ponieważ granie na najwyższym poziomie, to nie wbrew pozorom leniuchowanie i usypianie swojego umysłu. Sport elektroniczny wymaga dobrej kondycji fizycznej i świetnego przygotowania psychicznego. Każdy z wielkich mistrzów ćwiczy na siłowni, bieżni bądź rowerze - Wiktor "TaZ" Wojtas na łamach magazynu CKM pokazywał jak ćwiczyć przed grą. Na turniejach nie ma mowy o żadnych brudnych zagraniach, w których prym wiedzie obecnie Lance Armstrong. Dzięki temu emocje towarzyszące rywalizacji też są jak najbardziej naturalne.
Wiele dyscyplin sportowych może uczyć się szacunku od esportowców (graczy i kibiców), którzy w większości stanowią bardzo zgraną grupę i o przyjaźni zapominają tylko przed monitorami. Oczywiście czasem zdarzają się przykre sytuacje, ale wyjątek tylko potwierdza regułę. Wracając do przygotowania. Najlepsi na świecie gracze komputerowi muszą wykazywać się niezwykłymi umiejętnościami, nie tylko fizycznymi. Zwłaszcza takie gry jak Starcraft, League of Legends i Counter-Strike wymagają dużego wysiłku umysłowego. Najpierw przed turniejem przy tworzeniu skomplikowanych taktyk i zagrań, a później w trakcie meczów trzeba na bieżąco podejmować decyzje i wprowadzać zmiany. Gracz ma na to zawsze parę sekund, a czasem nawet ułamki.
Czas reakcji zawodowców z pewnością niczym nie różni się od osiągnięć kierowców Formuły 1, którzy również muszą błyskawicznie podjąć decyzję, której konsekwencją może być wypadek albo triumf. W przypadku esportu jeden zły ruch również może zadecydować o przegranej lub wygraniu i zdobyciu np. 50 tysięcy dolarów.
Fani sportu elektronicznego mają świadomość tego wszystkiego i wiedzą, że w Katowicach oglądali graczy, którzy mają niezwykłe umiejętności umysłowe i fizyczne, a ponadto ciężko ćwiczą aby osiągać jak najlepsze wyniki. Dlatego też możemy być dumni, że Polacy w wielu grach należą do ścisłej czołówki, a Złota Piątka (ESC Gaming) uważana jest za najlepszy zespół Counter-Strike w historii. Są jedynymi, który trzy razy sięgnęli po tytuł mistrzowski na esportowej olimpiadzie - World Cyber Games. Nie ma drugiej takiej drużyny ani gracza. Dzięki temu tysiące ludzi jest gotowych organizować specjalne wyjazdy na turnieje, na których nie będą oszczędzać swoich gardeł.
logo

Polska zajmuje bardzo wysokie miejsce w esporcie nie tylko pod względem graczy. Imprezy organizowane przez Polaków są zawsze chwalone i wysoko oceniane przez największe tuzy tego środowiska. Intel Extreme Masters było kolejnym przykładem, że nasz kraj może stać się prawdziwym esportowym centrum mimo mainstreamowej ignorancji.
Dlaczego media tak skutecznie omijają temat sportów elektronicznych? Fakt, po triumfach Złotej Piątki na MŚ mówiono coś na ten temat i zapraszano graczy do studia na 3-4 minutową rozmowę, która zawsze wyglądała tak samo, ponieważ zadawano te same sztampowe pytania. Większy szum zrobił się po zdobyciu wicemistrzostwa na WCG przez Bartosza "Bartas" Tritta, ale to głównie w okół jego osoby.
Sport elektroniczny może przynieść Polsce bardzo duże korzyści wynikające z organizowania takich imprez jak SEC i IEM. Nie tylko Mistrzostwa Europy w piłce nożnej gwarantują promocję. Esport można by bardzo skutecznie wykorzystać do promocji Polski na rynkach azjatyckich, które są bardzo bogate, a esport jest tam chlebem powszednim. W Korei i Chinach gracze komputerowi są traktowani jako gwiazdy i bohaterowie swojego kraju.
Czy i jak rozwinie się sport elektroniczny zależy teraz od wszystkich osób tworzących polską scenę esportową. Ale patrząc na to co się dzieje można zdecydowanie powiedzieć, że stagnacja jest niemożliwa, a Polacy kochają esport!
Na koniec wywiad z Michałem "Carmaciem" Blicharzem, szefem Intel Extreme Masters.