Władze Kirgistanu ogłosiły zamiar przytąpienia do Unii Celnej oraz Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej z dniem 01 stycznia 2015.
REKLAMA
Sam prezydent Atambaev dodaje, że wybrał drogę najmniejszego zła, dodając w wywiadzie, że nie miał wyboru.
Dla głowy kirgiskiego państwa Atambajewa stało się jasne, że kraj ten został zmuszony przez ogólną sytuację geopolityczną do wstąpienia do Unii Celnej pomimo spodziewanego wzrostu inflacji i cen. Tym nie mniej, jeśli Biszkek odmówiłby wstąpienia do Unii Celnej, to sprawy mogłyby wyglądać jeszcze gorzej- zwłaszcza, ze republika spodziewa się znacznie większych problemów społeczno-gospodarczych.
Jak wskazała głowa państwa, Kirgistan powinien przystąpić do Unii Celnej właśnie teraz, aby mieć w organizacji równe szanse i prawa- tak jak inni członkowie stowarzyszenia. W grę wchodzą oczywiście preferencje handlowe, kredyty i dotacje. Wśród pozytywnych aspektów podkreśla się również utworzenie funduszu rozwoju kraju w wysokości ok. 1 mld USD. Powyższe ma zapewnić stabilność kraju. Dodatkowo Rosja gotowa jest zainwestować w Kirgizji prawie 500 mln dolarów. W wywiadach prezydent Władimir Putin podkreślał, że Rosja posiada poważne inwestycyjne plany, zwłaszcza w sektorze energetycznym.
Zwolennicy rozszerzenia UC zauważają również, że przedsiębiorcom z Kirgistanu otworzy to ogromne rynki, w szczególności Rosję i Kazachstan. Przeciwnicy natomiast obawiają się bankructwa tych przedsiębiorców, którzy są zaangażowani w handel z Chinami, a to wnosi znaczący wkład w gospodarkę Kirgistanu.
Chęć przystąpienia do UC Kirgistan ogłosił już na wiosnę 2011 roku. W maju 2014 zatwierdzono program przystąpienia przez państwa członkowskie: Białoruś, Kazachstan i Rosję. Według opracowanej "mapy drogowej" Kirgistan powinien stać się pełnoprawnym członkiem Unii Celnej oraz wejść do Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej już 1 stycznia 2015 roku. Konieczne jest przyjęcie szeregu ustaw i aktów prawnych w liczbie ok. 30 aktów prawnych i innych dokumentów.
