Baku- widok na Bulwar Nafciarzy
Baku- widok na Bulwar Nafciarzy MAteriały własne

Rozpoczęcie I Olimpiady Europejskiej w Baku odbędzie się już za 2 dni- 12 czerwca. Dla osób które wybierają się na to przedsięwzięcie chciałem zasugerować kilka rzeczy, które warto zobaczyć w tym kraju, a które wydają się być unikatowe.

REKLAMA
1. Baku: Stare miasto oraz Pałac Szachów Szirwanu
logo
pałac Szirwanszachów materiały własne
W architekturze tego miasta i pałacu widoczne są trudne losy tego obszaru: państw istniejących na przestrzeni wieków, a zwłaszcza państwa szachów Szirwanu, jego zależności od imperium perskiego oraz tureckiego, a następnie upadku. Pałac szirwanszachów umiejscowiony jest w najwyższym punkcie starego miasta. Kierując się ku niemu- trzeba pokonać schody, relatywnie kręte, wąskie uliczki. Widząc pałac ma się wrażenie, że jest to dodatkowa twierdza w twierdzy.Tym bardziej warto go zobaczyć, że bilet kosztuje 2 manaty (ok. 8 złotych). (o Baku napisze osobny wpis)

2. Gobustan- wulkany błotne oraz naskalne rysunki

logo
Gobustan malunki naskalne materiały własne

Wbrew temu co można przeczytać w niektórych przewodnikach do Gobustanu nie jest aż tak ciężko się dostać. Wystarczy dojechać do rogatek Baku (jadących na południe - np. autobusem nr 20 (bilet kosztuje 20 kopiejek), a stamtąd należy przesiąść się do autobusu nr 195 (bilet kosztuje 80 kopiejek). Droga jest przyjemna i wiedzie wzdłuż wybrzeży Morza Kaspijskiego. Wsiadając do 195-ki warto poprosić któregoś z pasażerów aby wskazał, gdzie trzeba wysiąść, może się bowiem okazać, że nikt nie będzie wchodzić lub wychodzić w Gobustanie i pojedziemy dalej. Dopiero w miejscu gdzie wysiądziemy musimy wziąć TAXI- do naskalnych rysunków za 3 manaty (ok 12 zł powinien nas dowieść) Koszt dojechania do wulkanów błotnych to maksymalnie 20 manatów. Uwaga droga do wulkanów jest bardzo zniszczona, dlatego bierzmy starą taksówkę- np. Ładę, albo samochód terenowy.
Na miejscu czeka nas wycieczka po skalnych rysunkach pierwotnych ludzi, no i wycieczka po wulkanach (uwaga, one cały czas pracują)- wulkany są darmowe :).
logo
Gobustan wulkan błotny materiały własne
3. Świątynia wiecznego ognia i płonące skały
logo
płonące skały materiały własne

Dojazd również do tych miejsc nie należy do aż tak trudnych. Przede wszystkim należy dojechać do stacji metra Koroglu. W celu skorzystania z metra należy kupić kartę. Tym nie mniej najlepiej zorganizowanym rodzajem transportu są autobusy i to nimi się poruszam jeżeli muszę wyjechać z centrum- jednakże na przeciwległe krańce miasta metro jest zdecydowanie najbardziej komfortowym wyborem. Ponieważ jednak metrem jeżdżę niezwykle rzadko, nie widzę potrzeby jej kupna. W zamian za to zazwyczaj daje ekwiwalent- 20 kopiejek jakiemuś pasażerowi, aby skasował sobie jedno wejście do metra więcej. W ten sposób jesteśmy kwita.
Wspomniana stacja metra (Koroglu) jest ważnym miejscem przesiadek. Jadąc do płonącej skały- należy przesiąść się tam do marszrutki nr 217 i dojechać do końca. Autobus jedzie tam ok. 30 min (kosztuje 30 kopiejek). Bilet kosztuje 2 manaty, ale jeżeli ma się legitymację studencką, lub mówi po rosyjsku, a do tego pochodzi z Polski i ma do tego ładny uśmiech dostaje się zniżkę 50%.
logo
świątynia zaratusztrian materiały własne
4. Dzielnica Żydów Górskich Quba.
logo
synagoga- Quba mateirały własne

Miasto Quba jest ciekawe turystycznie z kilku względów: na wschodzie sąsiaduje z Morzem Kaspijskim, kilka kilometrów na zachód zaczyna się dziewiczy Kaukaz. Ponadto mieszkają tam żydzi górscy- ostatni poddani chana. Marszrutki do Quby jeżdżą z Avtovakzala- bilet kosztuje 5 manatów. Na miejscu miejscową marszrutką dojedziemy do centrum miasta, stamtąd 10 minut drogi znajduje się Krasnaja Sloboda- dzielnica żydowska. Żydzi tam mieszkają od starożytności- tj. od niewoli babilońskiej i należą do zaginionych plemion Izraela. Jest tam czysto i schludnie, warto zwiedzić.
logo
Quba ulice miasta- dzielnicy żydów górskich materiały własne


5. Xinaliq

logo
Xinaliq- widok z sąsiedniej góry materiały własne

Wieś Xınalıq jest jednym z najstarszych stale zamieszkałych miejsc na świecie. Szacuje się, że ludzie żyją tutaj od ponad 5000 lat. Niedostępność tego miejsca spowodowała odcięcie od świata. Mieszkańcy mówią we własnym języku oraz uważają się za potomków Noego. To właśnie duża wysokość (ok 2500 m. n.p.m.) i oddalenie od świata pozwoliło Xınalıqowi przetrwać dziejowe zawieruchy i przetrzymać wiele najazdów. Dojechać tam z Quby można taksówką- niezłą ceną będzie 30 manatów. Interesująca jest sama droga do tego miejsca- bardzo kręta i górzysta, ale i bardzo malownicza. Na miejscu ma się wrażenie że trafiło się do Tybetu lub Nepalu. Warto wynająć sobie konia i pojeździć pomiędzy górami.
logo
Xinaliq widok na wieś materiały własne


6. Szeki

logo
Szeki pałac chanów Materiały własne

Najłatwiej dojechać tam z Avtovkazała marszrutką- bilet kosztuje 7 manatów (ok. 28 zł). Autobusy i pociągi idą bardzo długo, więc średnio polecam. Marszrutki odjeżdżają co ok. 40 minut, albo gdy znajdą komplet pasażerów. Szeki są jednym z najładniejszych miejsc w Azerbejdżanie- stare, dobrze zachowane, nie tak mocno popularne turystycznie i znajdują się piękne atrakcje- karawanseraje (one sa i w Baku- ale nie tak duże i nie ma tam hotelu), pałac Chanów Szekińskich (bardzo dobrze zachowany). Należy spróbować pysznej lokalnej zupy Piti oraz lokalnej chałwy- są to dwie specjalności Szeki.
logo
Szeki Karawanserai Szeki materiały własne
logo
Szeki- ogród chanów materiały własne

7. Lachicz
logo
warsztat kowala materiały własne

Najłatwiej dostać się tam jadąc z Avtovakzala do miejscowości Izmaily i stamtąd marszrutką. Podobnie jak Xinaliq leży w górach- dojazd również jest bardzo malowniczy. W Lachiczu mieszkają Tatowie (kolejna mniejszość). Miasto słynie z faktu, że do dzisiaj licznie pracują tam kowale i mistrzowie rękodzielnictwa. Idąc uliczką ma się wrażenie, że odwiedza się średniowieczne miasto. Niecodziennie można zobaczyć pracownie kilkunastu kowali. Ciekawy jest również wiszący most na drodze do miejscowości.
logo
Lachycz ulica mistrzów rzemieślników materiały własne
Dodatkowo! Przypominam, że na każdym kroku trzeba się targować! Sprzedawcy znają powszechnie rosyjski, jeżeli ktoś „nagle zapomni” idźmy do drugiego sklepu. Obiad (np. szaszłyk) to wydatek rzędu 4-6 manatów, kebab- do 2 manatów, piwo 2-3 manaty, polecam spróbować wino z granatów :).
Wszystkim życzę udanych zawodów! Polskim sportowcom wielu medali! Udanego pobytu!
P.s. Jeżeli ktoś na miejscu będzie miał problemy- Ambasada RP znajduje się w starym mieście, koło hotelu Four Seasons/ siedziby Socar.
P.P. S. W razie pytań/ próśb itd. proszę o kontakt bmendyk@op.pl