Prezydent Barack Obama zapowiedział bojkot IO w Soczi. Podobnie głowy innych państw. Na niecałe dwa miesiące przed igrzyskami świat zachodu uświadomił sobie, że środowiska mniejszości seksualnych są dyskryminowane i postanowił wziąć je w obronę. Czy aby na pewno?

REKLAMA
O tym, że Rosja idzie w stronę konserwatyzmu wiadomo od dawna. Położenie mniejszości seksualnych m. in. w Rosji jest ciężkie. Ustawodawstwo oraz praktyka sądowa „dokręca śrubę”. Liberalna część świata od dawna milczała, konserwatywna w ciszy podziwiała. Gdy dyplomacja rosyjska wygrała potyczki z USA o Syrię i Snowdena, a z Unią Europejską o Ukrainę, kraje te postanowiły wziąć w ochronę mniejszości oraz zamanifestować swoje niezadowolenie i „zagrać” nimi dla swoich politycznych celów.
Prezydent Barack Obama zapowiedział, że ani on ani jego zastępca Joe Biden nie wezmą udziału w tym wydarzeniu. Zamiast tego wyślą tam parę homoseksualnych tenisistek na znak protestu. Jednakże stosunki rosyjsko- amerykańskie stały się bardzo chłodne z kilku względów i nie była to wyłącznie troska o mniejszości.
Sprawa Snowdena- człowieka, dzięki któremu dowiedzieliśmy się wiele o praktykach CIA, tajnych podsłuchach głów państw i szefów rządów i t.d. była początkiem konfliktu dyplomatycznego w 2013 r. Wszyscy dowiedzieliśmy się o współpracy portalu społecznościowego Facebook z CIA. Również stosunki francusko- i niemiecko- amerykańskie uległy znacznemu ochłodzeniu, gdy okazało się, że głowy tych państw były na podsłuchu. Do tego stopnia, że Francja zastanawia się na temat podpisania umowy o wolnym handlu pomiędzy UE a USA. Od samego Snowdena co kilka miesięcy dowiadujemy się rewelacji. Na marginesie tej sprawy wynikły kolejne na przykład- zmuszenie do lądowania prezydenta Boliwii Evo Moralesa przez kilka państw europejskich. Samolot okazał się czysty… Państwa południowo amerykańskie o tym pamiętają…
Druga kwestią zaogniającą stosunki była „sprawa Dimy Jakowlewa”- dziecka, które zostało adoptowane przez rodzinę amerykańską i które zmarło po 4 miesiącach, gdy zostało samo zostawione w samochodzie. W odpowiedzi na to Duma zmieniła ustawę adopcyjną tak aby uniemożliwić amerykanom adopcję rosyjskich dzieci.
Kropką nad „i” jest sprawa wojny w Syrii od której dzieliło nas naprawdę nie wiele. Amerykański aparat propagandowy był bardzo mocno zaangażowany: sekretarze stanu USA wyraźnie wypowiadali się za konfliktem. Ostatecznie jednak po wielu naciskach na arenie międzynarodowej to… Rosja czuwa nad rozbrojeniem z broni masowego rażenia w regionie oraz staje się gwarantem pokoju w tej części Bliskiego Wschodu. Idea „światowego szeryfa” została nadszarpnięta. „Szeryf” poczuł się urażony, a skoro Rosja sama się wystawia, można spróbować zagrać obroną praw osób homoseksualnych.
Ostatnią „wygraną” Rosji w Europie jest Ukraina. Błędy, które popełniła UE przy negocjacjach, czyli niedocenienie kwestii gospodarczych w relacji z tym krajem i wysunięcie na czoło zagadnień praw człowieka poprzez obranie kursu na premier Julię Tymoszenko jako symbolu (który okazał się mocno wątpliwy), zostało bezlitośnie wykorzystane. Po wielomiesięcznych problemach na granicy Ukraina dostała dobrą umowę o gaz (tańszy prawie o 30 % w stosunku do poprzedniej umowy) oraz znaczną pomoc w zadłużeniu (wykupienie obligacji na 15 mld dol.) co spowodowało, że znacząco oddaliła się od Unii Europejskiej. Wydarzenia na EuroMajdanie pokazały zresztą że prozachodnie postawy w pewnej, ale istotnej części reprezentują banderowcy. Wiara w sensowność pomocy Ukrainie została podkopana.
W związku z powyższym państwa UE, a zwłaszcza Niemcy i Francja również zwróciły się do problemów homoseksualnych i pomimo, że ustawodawstwo anty-homoseksualne w Rosji istnieje od czerwca a problemy sygnalizowane przez przedstawicieli „gender” znane są od dawna dopiero teraz sięgnięto po ten argument. Co ciekawe, na Ukrainie rola mniejszości seksualnych jest niewiele lepsza a nikt nie nawoływał do bojkotu Euro 2012. Wiele osób na Ukrainie wypowiadało się i wypowiada o UE jako o „GEJ-ropie”.
Fiasko rokowań unijnych na szczycie w Wilnie, gdzie umowa stowarzyszeniowa UE z Ukrainą miała być podpisana, również skłoniła prezydenta Litwy do ogłoszenia bojkotu. Oczywiście powodem stała się ochrona mniejszości.
Zbliżające się IO będą rywalizacją nie tylko sportową ale i dyplomatyczną. Pierwsze potyczki już się zaczęły. Pionkami w grze gigantów zostały mniejszości seksualne. Rosja ze swojej strony uwolniła więźniów politycznych i ociepla swój wizerunek. Kolej na ruch Zachodu.