Na długi weekend znikam tam, gdzie mnie nikt nie znajdzie. Zwalniam...
REKLAMA
Łapię własne myśli za ogon. Włączam znak STOP. Siedzę jak zając w naturze. Zagapiam się w dal. Liczę chmury i śnię o niebieskich migdałach.
A jak się budzę, zakładam buty do biegania i ruszam przed siebie. I zwiedzam to, co po drodze.
Pycha!
