
Maj to również miesiąc intensywnych prac: pielenie, sadzenie, przesadzanie,sianie, koszenie trawy, pielęgnacja trawnika. Można już zacząć wysiewać ogórki do gruntu, kukurydzę, a także marchew i buraki. Wysiane nasiona warto zabezpieczyć przed ptakami, aby nie było później niespodzianek.
REKLAMA
W maju musimy zwrócić szczególną uwagę na tzw. "zimnych ogrodników" i "zimną Zofię". Meteorolodzy zapowiadają przymrozki już teraz, więc wszystko wskazuje na to, że owi "zimni ogrodnicy" przyjdą wcześniej w tym roku. Jeżeli nie posadziliśmy wrażliwych roślin do tej pory, nie mamy się czego obawiać, ale jeżeli w majówkę poniosła nas fantazja i na naszych grządkach już goszczą sadzonki pomidorów, ogórków, cukinii i innych ciepłolubnych roślin, to należy je mocno podlać, a potem okryć agrowłókniną.
Nastała pora zbierania szparagów, szczawiu i rabarbaru. Szparagi to dobre i cenne warzywo, aż szkoda, że można się nim delektować tak krótko. Korzystajmy więc, ile się da, bo za miesiąc będzie już po zbiorach.
Zazieleniło nam się, nieprawdaż? Z dnia na dzień działka z szarej, nijakiej zamieniła się w oazę zieleni. Oazę wypełnioną śpiewem ptaków. Ostatnio zaobserwowałam rudziki, szpaki, nieodłączne sikorki i sójki. Kwitnące krzewy i drzewa oblegają trzmiele, pszczoły i osy.
Późnym popołudniem, kiedy robi się naprawdę cicho, uwielbiam usiąść na tarasie i wsłuchiwać się w ten nieustający odgłos brzęczenia owadów. Moja działka zaliczana jest do ogrodów ekologicznych. Nie stosuję na niej żadnych substancji chemicznych, ani do oprysków, ani do nawożenia, ani do zwalczania szkodników. Chyba właśnie dlatego jest tak oblegana przez owady, ptaki i inne mniej lub bardziej pożyteczne zwierzątka.
Regularnie odwiedzają moją działkę dzikie koty, a dwa udomowione są jej stałymi mieszkańcami.
Regularnie odwiedzają moją działkę dzikie koty, a dwa udomowione są jej stałymi mieszkańcami.
Dzięki wizytom kocurów pozbyłam się z działki kretów. Co prawda podniszczyły mi trochę krzew bukszpanu, poprzez swoje oznaczanie terenu, ale... coś za coś. Bukszpan pewnie da się wyprowadzić, a kretów mam nadzieję dalej nie będzie.
Maj to nie tylko miesiąc kwitnienia kwiatów, krzewów i drzew, to również miesiąc inwazji chwastów i wszelkiej maści szkodników. Jak z nimi walczyć - w następnym wpisie.
