
Projekt ustawy PO głosi, że chcą oddać działki działkowcom, czyżby?
REKLAMA
PO złożyła w Sejmie projekt o ogródkach działkowych. Zakłada on zlikwidowanie PZD, a także m.in. bezterminowe zawieranie umów na prowadzenie ogródków z gminami lub Skarbem Państwa, w zależności, do kogo należą grunty.
Grunty, budynki i urządzenia niezbędne do funkcjonowania ogrodu znajdujące się w granicach ogrodu mają stać się mieniem właściciela gruntu, czyli gminy lub skarbu państwa. Pozostałe mienie miałoby wejść w skład Krajowego Funduszu Ogrodowego. Co oznacza pozostałe mienie nie jest wyjaśnione.
Zgodnie z projektem, działkowcy mają zachować prawa do swoich altan, obiektów gospodarczych i innych budowli. Co z nasadzeniami, które są na każdej działce tego nie wiadomo, być może jest to owo pozostałe mienie, które ma wejść w skład KFO?
Właściciele gruntów będą mieli obowiązek zawrzeć ze stowarzyszeniami ogrodowymi reprezentującymi działkowców, bezterminowe umowy na prowadzenie ogródków.
Likwidacja ogródków byłaby możliwa jedynie w celu realizacji inwestycji celu publicznego, lub innego celu zapisanego w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.
To moim zdaniem otwiera drogę gminą do likwidacji ogródków, bo czyż stworzenie parku, placu zabaw, pływalni itp., nie jest celem publicznym? Ależ jest.
We wszystkich przypadkach likwidacji ogrodu, właściciel gruntu musiałby wypłacić odszkodowanie za utracone mienie. Odszkodowania będą zapewne symboliczne i bardzo obniżone.
Projekt zwalnia nieruchomości gruntowe, a także budynki użytkowane zgodnie z prawem z podatków i opłat lokalnych. Ogranicza tez opłaty roczne na rzecz właściciela gruntu do kwoty nie większej niż pięciokrotność wysokości podatku rolnego.
Zgodnie z propozycją Po ogrody prowadzić miałyby stowarzyszenia zakładane przez działkowców. Przynależność do stowarzyszenia byłaby dobrowolna.
Już widzę, te stowarzyszenia i chętnych, którzy się tym zajmą, najczęściej emerytów i rencistów, którzy mają na to czas, bo żadna pracująca osoba nie ma czasu na taką aktywność. Ciekawe też, co z działkowcami, którzy nie będą chcieli należeć do żadnego stowarzyszenia, czy zostaną pozbawieni prawa do ogródka?
Stowarzyszenie będzie zawierało z właścicielami gruntów umowę o prowadzenie ogrodu, zasady korzystania z budynków, urządzeń samego gruntu, a także wysokość opłat rocznych.
Grunty, budynki i urządzenia niezbędne do funkcjonowania ogrodu znajdujące się w granicach ogrodu mają stać się mieniem właściciela gruntu, czyli gminy lub skarbu państwa. Pozostałe mienie miałoby wejść w skład Krajowego Funduszu Ogrodowego. Co oznacza pozostałe mienie nie jest wyjaśnione.
Zgodnie z projektem, działkowcy mają zachować prawa do swoich altan, obiektów gospodarczych i innych budowli. Co z nasadzeniami, które są na każdej działce tego nie wiadomo, być może jest to owo pozostałe mienie, które ma wejść w skład KFO?
Właściciele gruntów będą mieli obowiązek zawrzeć ze stowarzyszeniami ogrodowymi reprezentującymi działkowców, bezterminowe umowy na prowadzenie ogródków.
Likwidacja ogródków byłaby możliwa jedynie w celu realizacji inwestycji celu publicznego, lub innego celu zapisanego w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.
To moim zdaniem otwiera drogę gminą do likwidacji ogródków, bo czyż stworzenie parku, placu zabaw, pływalni itp., nie jest celem publicznym? Ależ jest.
We wszystkich przypadkach likwidacji ogrodu, właściciel gruntu musiałby wypłacić odszkodowanie za utracone mienie. Odszkodowania będą zapewne symboliczne i bardzo obniżone.
Projekt zwalnia nieruchomości gruntowe, a także budynki użytkowane zgodnie z prawem z podatków i opłat lokalnych. Ogranicza tez opłaty roczne na rzecz właściciela gruntu do kwoty nie większej niż pięciokrotność wysokości podatku rolnego.
Zgodnie z propozycją Po ogrody prowadzić miałyby stowarzyszenia zakładane przez działkowców. Przynależność do stowarzyszenia byłaby dobrowolna.
Już widzę, te stowarzyszenia i chętnych, którzy się tym zajmą, najczęściej emerytów i rencistów, którzy mają na to czas, bo żadna pracująca osoba nie ma czasu na taką aktywność. Ciekawe też, co z działkowcami, którzy nie będą chcieli należeć do żadnego stowarzyszenia, czy zostaną pozbawieni prawa do ogródka?
Stowarzyszenie będzie zawierało z właścicielami gruntów umowę o prowadzenie ogrodu, zasady korzystania z budynków, urządzeń samego gruntu, a także wysokość opłat rocznych.
Do Sejmu wpłynął też projekt tzw. obywatelski sponsorowany przez PZD, ale o tym następnym razem.
