.
REKLAMA
Fot. 7. Jadwiga, Janina i ptaki. Warszawa, 2011
Tylko jeden jedyny gatunek ptaków potrafił szczerze opłakać śmierć Lichockiej.
Zebrały się ptaki nad jej domem rodzinnym i jęły lament wysoko zanosić. Matka Lichockiej, stara Lichocka, początkowo przeganiała ptaki kijem. Potem wybiegała z domu i darła się na okoliczne dachy i drzewa chcąc je przepłoszyć. Przestała, kiedy pierwszy lamentujący ptak spadł wściekle na nią szarpiąc włosy, raniąc twarz. Był maj.
Na zdjęciu: żółta kratka ozdobna przy której zmarła Lichocka, po śmierci przemalowana przez rodzinę na niebiesko.
Tylko jeden jedyny gatunek ptaków potrafił szczerze opłakać śmierć Lichockiej.
Zebrały się ptaki nad jej domem rodzinnym i jęły lament wysoko zanosić. Matka Lichockiej, stara Lichocka, początkowo przeganiała ptaki kijem. Potem wybiegała z domu i darła się na okoliczne dachy i drzewa chcąc je przepłoszyć. Przestała, kiedy pierwszy lamentujący ptak spadł wściekle na nią szarpiąc włosy, raniąc twarz. Był maj.
Na zdjęciu: żółta kratka ozdobna przy której zmarła Lichocka, po śmierci przemalowana przez rodzinę na niebiesko.
