O autorze
Trener. Od kilku lat zakochany w bieganiu. Zabiegany, dosłownie i w przenośni. Nie lubi o sobie mówić, bo się wstydzi, nie wstydzi się tylko wtedy, kiedy biega.

www.TrenerBiegania.pl

Bezpieczna przystań

Podobno przed nami jakieś wielkie święto. Co chwilę słyszę o króliczku. Nie wiem o co chodzi...



Nie znam się na tych leśnych zwierzątkach, w każdym razie w kwestii króliczków słyszałem, że lepiej za nimi gonić niż je łapać. Zdecydowanie łatwiej jest gonić za króliczkiem, kiedy pomimo zadyszki i przeszkód napotkanych na drodze masz kondycję, aby za nim nadążyć. Może właśnie dlatego biegam? Sam nie wiem. Podobno najwytrwalsi w końcu go doganiają... Ale czy ja chcę go dogonić? Znowu nie wiem.

Zamiast gonić wolę uciekać, bieganie jest dla mnie bezpieczną przystanią, gdzie niezależnie od sytuacji mogę odpocząć od problemów codziennych. Nie koncentruję się na bieganiu, zamiast tego uciekam od problemów i gonię za marzenami. Co sądzicie o takiej taktyce?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...