
W sobotę odbędą się rady krajowe Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Twojego Ruchu i Partii Zieloni. Trzy ugrupowania niezależnie od siebie podejmą decyzje czy iść w wyborach do Sejmu samodzielnie czy w koalicji Zjednoczona Lewica(w przypadku Zielonych jest jeszcze pytanie w jakiej koalicji - partia rozmawia również z Razem).
REKLAMA
Nie jest to dobry czas dla starej lewicy. SLD, choć zawsze miało dobrze przygotowany, ekspercki program i zagwarantowany czas antenowy we wszystkich mediach jest w historycznie największym dołku.
SLD w historycznym dołku
SLD w historycznym dołku
Autor spektakularnych porażek takich jak start Magdaleny Ogórek na prezydenta Polski czy wcześniej zjechanie z 40 do 11 proc. poparcia, Leszek Miller, cały czas stoi na czele Sojuszu i nie zamierza zrobić miejsca nowym. Krzysztof Gawkowski i Paulina Piechna-Więckiewicz cały czas są mniej widoczni niż Jerzy Wenderlich, Joanna Senyszyn czy Włodzimierz Czarzasty. Ponadto liczny SLD-owski aparat, który jeszcze niedawno marzył o koalicji z Platformą Obywatelską, dziś już jest coraz bardziej pogodzony z tym, że o realnej władzy nie ma co marzyć. I choć Sojusz pojechał w Polskę i zaczyna mówić o ważnych sprawach - płacy minimalnej, premii obywatelskiej czy obligatoryjnej odpłatności za staże, może im nie wystarczyć czasu, aby odzyskać wiarygodność.
Zresztą widać, że dla niektórych na naukę już mocno za późno. Rzeczniczka Sojuszu Anna Maria Żukowska na pytania o tajne więzienia CIA, odpowiada zdjęciami zmasakrowanych ciał ofiar państwa islamskiego. Wenderlich zamiast elementarnej solidarności z postawioną pod ścianą Grecją, krytykuje socjalistyczny ateński rząd.
Ostatnia szansa Twojego Ruchu
W nielepszej sytuacji jest Twój Ruch, który przecież na początku miał ogromną szansę reprezentować postulaty istotne dla setek tysięcy ludzi: rozsądną politykę narkotykową, nastawioną na profilaktykę, a nie karanie użytkowników czy rozdział Kościoła od Państwa. Politycy Ruchu odebrali solidną edukację z zakresu zrównoważonego rozwoju, wspierali odnawialne źródła energii, sprzeciwiali się GMO, jak nikt nigdy wcześniej w polskim Sejmie walczyli o prawa osób nieheteronormatywnych. Jednocześnie z posłów Ruchu Palikota nierzadko wychodziła totalna amatorszczyzna, a wielokrotne zmiany kursu i balansowanie między klasyczną partią liberalną, ugrupowaniem zielonopolitycznym i socjaldemokracją, sprawiły, że Janusz Palikot utracił wiarygodność i nie zbudował tożsamości. Mimo klęski w wyborach prezydencki, teraz TR łapie drugi oddech. Palikot podzielił się przywództwem z Barbarą Nowacką, a partia do pierwszego szeregu wysunęła Kazimierę Szczukę. O ile lepsze wrażenie od Roberta Kwiatkowskiego i Marka Siwca robią chyba nie muszę tłumaczyć.
Jaka rola związków?
Otwarte pozostaje pytanie na ile istotną rolę w porozumieniu odegrają związki zawodowe. Jan Guz, szef OPZZ od którego oczekiwano, że stanie na czele koalicji, ograniczył się do roli gospodarza spotkań Zjednoczonej Lewicy. Publicysta i doradca OPZZ, Piotr Szumlewicz, jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy związku jest gotowy do startu w wyborach, jednak niepewne jest czy któraś z SLD-owskich starych wyg, byłaby gotowa się posunąć, aby wpuścić nową krew. Zresztą Szumlewicz zaproponował nowatorski pomysł, sugerując, że efekt nowości będzie można uzyskać wtedy gdy Miller, Wenderlich, Czarzasty i Palikot wystartują z trzecich miejsc. Wtedy sprawdziliby swoją siłę, a zarazem pojawiłoby się realne wrażenie nowego otwarcia. Póki co na to rozwiązanie przystał jedynie Palikot, deklarujący że chętnie wystartuje chociażby z ostatniej pozycji.
Zieloni ozdobą list ZL i Razem. Co wybiorą?
Przed wyborem co do drogi politycznej staną również Zieloni. Niepewny jeśli chodzi o mandaty, ale oczekiwany przez część elektoratu i publicystów, związanych z niezależną lewicą start z nową Partią Razem stanowi pewną alternatywę dla trudnej i nie do końca wiarygodnej koalicji ze Zjednoczoną Lewicą. Choć trzeba przyznać, że Zieloni mieli duży wkład w wypracowanie minimum programowego (wpisanie sprzeciwu wobec gazu łupkowego i atomu, wsparcia dla OZE, ograniczeń produkcji żywności z GMO).
Zresztą Zieloni dla obydwu partnerów są cennym kąskiem, posiadając w swoich szeregach takie postacie jak b. wiceminister środowiska i jeden z najbardziej znanych ekologów w Polsce, Radosław Gawlik; prezeska fundacji Strefa Zieleni, dyplomatka, a w ostatnim czasie jedna z głównych organizatorek społecznych kampanii przeciwko TTIP oraz akcji wsparcia dla rolników z Lubelszczyzny, Ewa Sufin-Jacquemart czy jedna z głównych twarzy polskiego feminizmu ostatnich 25 lat, Agnieszka Grzybek. Te doświadczone osoby byłyby ozdobą każdej listy, która poważnie traktuje lewicowych wyborców.
Sejm bez lewicy?
Niezależnie od tego na pytanie jakiej lewicy potrzebujemy nie odpowiedzą politycy i działacze, lecz wyborcy.
Prezydent Komorowski zarządził wybory na 25 października i wtedy dowiemy się kto będzie reprezentował progresywne wartości w Sejmie, który zapowiada się na zdominowany przez prawicę.
