W poniedziałek Jarosław Kaczyński (prezes tej partii, której kielecki radny paradował z transparentem Dobry gej = Martwy Gej, tej samej której inny samorządowiec na Podhalu wspólnie ze swoim synem wzmacniają lokalny ONR i tej samej która popiera łódzkiego wojewodę doceniającego edukacyjno-patriotyczną rolę faszystowskich bojówek) zapowiedział, że z żadną mową nienawiści walczyć nie będzie.

REKLAMA
Jego zdaniem byłoby to ograniczenie wolności słowa. Lider prawicy uważa, że można atakować homoseksualistów, osoby o innym niż biały kolorze skóry, pracowników organizacji pozarządowej. Nie przeszkadzają mu pochody brunatnych mężczyzn i kobiet, których jedyną myślą i emocją jest nienawiść do "ciapatych" i "pedałów". W momencie eskalacji faszystowskiej przemocy Kaczyński likwiduje Radę, która ma walczyć z ksenofobią.
Jednocześnie (co charakterystyczne dla dyktatorów, również tych, którzy doszli do władzy w demokratyczny sposób) jest niezwykle przewrażliwiony na punkcie swoim i swojej partii. Lekka krytyka Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w mitologii PIS-u funkcjonuje jako "przemysł pogardy". Pokojowi emerycy z KOD-u po wyraźnej dyspozycji ze strony ministra Zielińskiego są teraz ścigani przez policję za kilka głośnych okrzyków podczas dość żenującego wiecu kandydatki na senatora, Anny Marii Anders (oficjalnie było to otwarcie wystawy poświęconej generałowi Andersowi). Jednocześnie podwładni Kaczyńskiego z ministrem Ziobrą na czele budują aparat kontroli obywateli, jakich nie powstydziliby się sowieccy szefowie służb. Tylko technologia poszła odrobinę do przodu, więc każdy kto podpadnie Prezesowi może zostać podsłuchany, szantażowany, atakowany i niszczony.
Po okresach fascynacji charyzmatycznymi postaciami przychodzi otrzeźwienie. Niejeden naród latami zmazywał z siebie traumę nietrafionych wyborów, gdy oddawali władzę w ręce jednostek, których jedynym celem jest koncentracja władzy.
Ci co bronią PIS-u wskazują na pozytywne działania w sferze socjalnej. To wszystko prawda - 500+, kwota wolna od podatku (choć to zasługa TK), podniesienie płacy minimalnej i wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej zasługują na uznanie. Ale jednocześnie ten sam PiS nawet w tej sferze występowal przeciwko obywatelom RP, chociażby forsując niszczącą miejsca pracy umowę TTIP, wypinając się na obywateli Polski w Wielkiej Brytanii czy przez lata blokując Kartę Praw Podstawowych.