
Wielu developerów i wydawców, tłumacząc powody nie wydania danej gry na komputerach, twierdzi najczęściej, że "gry na PC sprzedają się kiepsko [z różnych przyczyn, ale najczęściej przez piractwo - dop. Piotrek], więc nie opłaca się wydawać produkcji na tę platformę”. Tłumaczenia te można wsadzić między bajki, co bardzo dobrze udowodniło Diablo III – jedna z najbardziej oczekiwanych gier znalazła 6,3 miliona nabywców.
REKLAMA
Według danych ujawnionych przez Blizzarda, Diablo III od czasu premiery, a więc 15 maja, sprzedał się w liczbie 6,3 miliona egzemplarzy, z czego 3,5 miliona rozeszło się w ciągu pierwszej doby. Do tego należy doliczyć 1,2 miliona kopii dołączanych do rocznego abonamentu World of Warcraft.
Rekordowy wynik
Tym samym Diablo III ustanowiło nowy rekord – jest to najszybciej sprzedająca się gra na komputerach osobistych. Mało tego – wyniku tego nie powstydziłyby się nawet największe produkcje konsolowe. Mający swoją premierę w tym samym czasie, co trzeci Diabeł Max Payne 3 znalazł jak dotąd 3 miliony nabywców, czyli o ponad połowę mniej. Z drugiej strony – jeszcze dużo brakuje do osiągnięcia Call of Duty: Modern Warfare 3, które w 24 godziny od premiery sprzedało się w liczbie 6,5 miliona sztuk. Ale mówimy tutaj o grze wydanej na kilka platform sprzętowych (a nie jednej, jak w przypadku Diablo III), za którą stała potężna machina marketingowa (choć obie produkcje zostały wydane przez jeden koncern – Activision Blizzard).
Nie ulega wątpliwości, że wynik Diablo III jest niesamowity – zwłaszcza, jeśli porównamy go z przewidywaniami analityków, którzy twierdzili, że gra sprzeda się w liczbie 3,5 miliona egzemplarzy, ale na przestrzeni całego 2012 roku…
Kłopotliwy start
Rekordu dało się ustanowić pomimo zastosowania w grze dość kontrowersyjnych zabezpieczeń, które utrudniły start produkcji. W Diablo III aby grać w trybie dla pojedynczego gracza należy być na stałe połączonym z internetem – wszelkie dane o postaciach gracz przechowywane są na serwerach Blizzarda. Oczywiście nie wszystkim takie rozwiązanie się spodobało – nie każdy może sobie bowiem pozwolić na stały dostęp do sieci (zwłaszcza w Polsce).
Zintegrowanie tzw. „singla” z internetem sprawiło, że premiera gry nie przebiegła sprawnie. Serwery padły bowiem pod naporem chętnych, by wyruszyć na krucjatę przeciwko tytułowemu Diabłu. Do tego doszły jeszcze inne problemy – w teorii zabezpieczenie zastosowane przez Blizzarda miało zmniejszyć liczbę oszustw, tymczasem wielu graczy donosi, że hakerzy włamali się na ich konta, oczyszczając je z wirtualnego złota i przedmiotów. Pechowcom na szczęście developerzy przywrócili utracone rzeczy, kłopot jednak istnieje. Zwłaszcza, że wkrótce uruchomiony ma zostać dom aukcyjny, w którym użytkownicy będą mogli handlować za pomocą prawdziwych pieniędzy.
Fanatyk
Premierze Diablo III towarzyszą jednak negatywne wydarzenia. Jak donosi Gazeta.pl, 30-letni pracownik firmy komputerowej przyszedł do pracy z trzema nożami. Świadkowie twierdzą, że zachowywał się dziwnie i wciąż mówił o Diablo III, a wcześniej najprawdopodobniej ten sam mężczyzna na Facebooku pozostawił wiadomość, w której stwierdził, że idzie zabijać ludzi. Zatrzymała go policja.
Premiera roku?
Mimo wszystko wiele wskazuje na to, że Diablo III będzie jedną z największych premier tego roku w branży growej. A na pewno na PC, gdzie większość produkcji sprzedaje się w nakładzie nie przekraczającym miliona kopii (choć większość danych nie uwzględnia informacji z cyfrowej dystrybucji, która jest kluczowa na komputerach osobistych). Chciałbym zobaczyć minę ludzi twierdzących, że na PC „nie opłaca się wydawać gier”.
Piotrek.
