Grand Theft Auto V
Grand Theft Auto V

Grand Theft Auto to jedna z najpopularniejszych serii gier, a przy tym budząca sporo kontrowersji. Cykl, w którym gracz wciela się w gangstera i rzucony jest do otwartego świata wzorowanym na prawdziwych amerykańskich miastach. Rok temu zapowiedziano piątą odsłonę cyklu, ale do tej pory nie wiedzieliśmy o niej nic. To się zmieniło kilka dni temu, kiedy pojawiły się pierwsze konkretne informacje. A dzisiaj udostępniono drugi trailer gry!

REKLAMA
Na początek to, co tygryski lubią najbardziej – nowy zwiastun!
No, jeśli obejrzeliście trailer to pora na sporą dawkę informacji o grze. Jej akcja osadzona będzie w znanym z GTA: San Andreas mieście Los Santos – dostępny świat ma być jednak dużo, dużo większy. Rockstar – twórcy produkcji – obiecuje, że rozmiarami przewyższy uniwersa San Andreas, GTA IV i Red Dead Redemption razem wzięte (przejechanie z jednego krańca miasta na drugi zajmuje około 30 minut!). Wśród lokacji pojawią się m.in. miejscówki podwodne, baza wojskowa, pustynia, góra Mt. Chiliad oraz region wzorowany na wybrzeżu ryftowymSalton Sea. Nie będzie jednak opcji kupowania mieszkań.
W grze nie spotkamy jednak bohaterów z San Andreaa – GTA V osadzone jest w zupełnie nowym uniwersum niż tamta produkcja, określanym przez twórców jako „GTA HD”. Developerzy obiecują, że pojawi się kilka postaci z „czwórki”.
Co trzy głowy to nie jedna
Największą zmianą w GTA V będzie nowy sposób narracji fabuły. W grze pojawi się bowiem nie jeden, a trzech grywalnych bohaterów, pomiędzy którymi będzie można się swobodnie przełączać. Każdy z nich ma dysponować własnym zestawem umiejętności oraz opcjami indywidualizacji wyglądu, które ograniczą się jednak tylko do zmiany ubioru.
Kim będzie wspomniana trójka (anty)bohaterów? Michael jest byłym złodziejem napadającym na banki. Po pójściu na układ z policją, postanowił odejść na emeryturę i żyje w luksusie. Przysłowie jednak mówi, że pieniądze szczęścia nie dają i tak jest w tym przypadku – Michael nienawidzi swojej żony Amandy i nie rozumie swoich dwóch młodocianych synów. Jako że konto w banku zaczyna wysychać, postanawia wrócić do swojej dawnej profesji.
Trevor to były wojskowy pilot współpracujący niegdyś z Michaelem w kilku napadach. Teraz znajduje się jednak na dnie – ćpa, pije, żyje w bałaganie. Ma być najbardziej złym z całej trójki bohaterów.
Ostatnią grywalną postacią jest Fanklin – najmłodszy z całej grupy chłopak pochodzący z południowych rejonów Los Santos. Pracuje dla firmy udzielającej kredytów na zakup samochodów i zajmuje się egzekwowaniem długów. Oczywiście na swój sposób.
Pomiędzy trójką bohaterów będzie można się przełączać pomiędzy misjami i wykonywać związane z nimi zadania. Co ciekawe, nad postaciami, którymi nie będziemy w danej chwili sterować, kontrolę przejmie AI. Mało tego – wykonywać będą one swoje normalne czynności, może się więc okazać, że po powrocie do danego protagonisty znajdziemy go w bardzo trudnej sytuacji (np. w środku strzelaniny). Pojawią się też misje wspólne dla całej trójki, w trakcie których w określonych momentach będzie można się przełączać pomiędzy postaciami, a przy tym wybrać styl rozgrywki. W prezentowanej dziennikarzom magazynu Game Informer sekwencji, gdy Michael i Trevor mają uwolnić gościa przetrzymywanego w jednym z wieżowców, możemy zdecydować, którym z bohaterów chcemy kierować – wybierając Michaela możemy spodziewać się ostrej strzelaniny, a gdy postawimy na Trevora czeka nas ciche eliminowanie wrogów ze snajperki.
Usprawniony zostanie model jazdy – auta mają lepiej trzymać się nawierzchni, przez co kierowanie samochodami powinno przypaść do gustu fanom gier wyścigowych. A jeździć będzie czym – w grze pojawi się więcej środków transportu niż w poprzednich częściach – m.in. rowery BMX, górskie, uliczne, terenowe, ciężarówki, helikoptery, samoloty, quady i skutery. Zmieniono również sposób działania strzelania, a także główne fundamenty tego elementu rozgrywki. Także walka wręcz ma być lepsza niż w poprzednich częściach.
Stare, dobre GTA
Rockstar zamierza zwiększyć interaktywność świata gry. Gracz będzie mógł chociażby podnieść kanister z benzyną i wylać ją, tworząc ścieżkę do auta, którą będzie można podpalić, doprowadzając do wybuchu samochodu. Bohater będzie mógł pokazywać wirtualnym przechodniom różnego rodzaju gesty, na które NPC-e będą odpowiednio reagować.
Sami mieszkańcy Los Santos mają mieć do powiedzenia znacznie więcej niż w poprzednich częściach, co więcej animacje każdego z nich zostały stworzone za pomocą techniki mo-cap. Ich zachowaniem zarządzać będzie system, dzięki któremu NPC-e działać mają wiarygodnie – w zależności od pory dnia będą podlewać trawniki czy się opalać. Podobny mechanizm ma zadbać o ruch uliczny i jego intensywność.
Cechą charakterystyczną dla serii jest masa aktywności pobocznych. Te powrócą w piątej części – bohaterowie będą mogli więc wziąć udział w wielu mini-grach i zadaniach pobocznych, takich jak golf, triathlon, joga, tenis, jazda na nartach wodnych oraz skoki ze spadochronu. Zabraknie natomiast wątków romansowych.
Pojawią się natomiast znane z Red Dead Redemption dynamiczne misje – wydarzenia, które mogą przynieść nowe zadania. Mowa tu np. o rozbitym samochodzie czy stojącym nad przepaścią autostopowiczu. Nie zabraknie też przyjaciół, z którymi można będzie utrzymywać różnego rodzaju relacje. Z kolei ścieżka dźwiękowa ma dynamicznie dostosowywać się do toczących się na ekranie wydarzeń.
W GTA V powróci multiplayer – szczegółów brak, ale twórcy chcą zrewolucjonizować zabawę w sieci. Developerzy wierzą też, że ich nowa gra jest najbardziej innowacyjną odsłoną gangsterskiej serii.
Premiera zaplanowana jest na wiosnę 2013. Konkretny termin nie jest znany, ale z plotek wynika, że może debiut może nastąpić 17 maja 2013. Gra ukaże się na X360 i PS3, a najprawdopodobniej jesienią także na PC.
Piotrek.